Blog - Strona 2 z 1797 - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal

Agentowa AI w branży ubezpieczeniowej – od eksperymentów do praktycznego wdrożenia

0

25 maja 2026 roku odbędzie się webinar „Agentowa AI w branży ubezpieczeniowej: od eksperymentów do praktycznego wdrożenia”, organizowany przez „Gazetę Ubezpieczeniową” we współpracy z Britenet. Spotkanie poświęcone będzie wykorzystaniu agentowej AI w środowiskach produkcyjnych oraz praktycznym wyzwaniom związanym z wdrażaniem rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji w sektorze ubezpieczeniowym.

W dyskusji wezmą udział:

  • Bartosz Dołkowski, IT Managing Director i CIO ERGO Hestii
  • Dorota Urbańska, dyrektorka Departamentu Likwidacji Szkód LUX Med Ubezpieczenia
  • Marek Majdak, CTO PZU
  • Piotr Wegner, Solutions Director Britenet

Wydarzenie poprowadzi Aleksandra E. Wysocka, redaktorka naczelna „Gazety Ubezpieczeniowej”.

Eksperci uczestniczący w webinarze skupią się na praktycznych aspektach wdrażania agentowej AI, wykraczając poza dyskusję o trendach i potencjale technologii. Tematem spotkania będą m.in. koordynacja wielu agentów AI, rola człowieka w nadzorowaniu procesów oraz wpływ regulacji na decyzje architektoniczne i organizacyjne.

Agenda webinaru obejmuje również zagadnienia związane z przejściem od pojedynczych wdrożeń do budowy tzw. fabryk AI, integracją LLM i GenAI z istniejącymi środowiskami biznesowymi i IT, a także wykorzystaniem AI w procesach likwidacji szkód.

– Czas eksperymentów ze sztuczną inteligencją dobiegł końca. Dziś najważniejsze pytanie brzmi: jak wdrażać AI tak, aby dostarczała wymierną wartość biznesową i była gotowa do działania w realnym środowisku operacyjnym – podkreślają organizatorzy wydarzenia.

Webinar jest skierowany przede wszystkim do osób odpowiedzialnych za technologię, innowacje, transformację cyfrową i operacje w zakładach ubezpieczeń. Patronem medialnym i współorganizatorem wydarzenia jest „Gazeta Ubezpieczeniowa”.

Webinar odbędzie się 25 maja 2026 r. w godzinach 10:00–11:30.

REJESTRACJA

(AW, am)

Warta o wyzwaniach sektora MŚP i zmianach w ubezpieczeniach dla firm

0
Źródło zdjęcia: Warta

19 maja 2026 r. w centrali Warty w Warszawie odbyło się spotkanie z agentami specjalizującymi się w ubezpieczeniach małych i średnich przedsiębiorstw. Wydarzenie poświęcono sytuacji sektora MŚP, zmianom gospodarczym wpływającym na przedsiębiorców oraz praktycznym aspektom ochrony ubezpieczeniowej firm.

Rosnące koszty i ostrożne inwestycje przedsiębiorców

Spotkanie otworzyła debata dotycząca wskaźników makroekonomicznych i trendów gospodarczych oraz ich wpływu na działalność przedsiębiorstw. Dyskusję poprowadziła Aleksandra E. Wysocka, redaktorka naczelna „Gazety Ubezpieczeniowej”. W panelu udział wzięli Andrzej Olechniewicz, dyrektor Biura Ubezpieczeń Małych i Średnich Przedsiębiorstw Warty, Aleksandra Witczak, dyrektorka Centrum Underwritingu Małych i Średnich Przedsiębiorstw, oraz Marta Kurka, dyrektorka RCS Warszawa 3.

Podczas debaty wskazywano, że w Polsce działa obecnie blisko 2,5 mln przedsiębiorstw, z czego zdecydowaną większość stanowią firmy z sektora MŚP i jednoosobowe działalności gospodarcze. Jednocześnie przedsiębiorcy mierzą się ze wzrostem kosztów działalności. Skumulowana inflacja z ostatnich pięciu lat wyniosła ok. 50%, a koszty pracownicze wzrosły o ponad 40%.

– Przedsiębiorcy coraz częściej pytają nie tylko o cenę polisy, ale o realne bezpieczeństwo prowadzenia biznesu i ciągłość działania po szkodzie – mówił Andrzej Olechniewicz.

Coraz większe znaczenie ochrony przed przestojem

W trakcie spotkania zwracano uwagę, że mimo rosnącej świadomości ryzyka, wiele firm nadal nie jest przygotowanych na dłuższy przestój działalności. Z danych prezentowanych podczas konferencji wynikało, że większość przedsiębiorstw byłaby w stanie funkcjonować po dużej szkodzie jedynie przez kilka miesięcy.

Istotnym tematem była rola ubezpieczenia od przestoju. Przedstawiono przykład szkody w klubie fitness, w którym wypłata świadczenia za przestój była wyższa niż odszkodowanie za uszkodzone mienie. Wskazywano również, że przedsiębiorcy coraz częściej oczekują nie tylko ochrony majątku, ale także zabezpieczenia kosztów stałych i płynności finansowej.

– Dziś agent w segmencie SME coraz częściej odgrywa rolę partnera, który pomaga przedsiębiorcy zrozumieć ryzyko i dobrać ochronę adekwatną do realnych zagrożeń – podkreślała Marta Kurka.

Uproszczenia produktowe i ścieżka „bez PKD”

W dalszej części konferencji przedstawiono rozwiązania produktowe Warty dla sektora SME oraz ich praktyczne zastosowanie. Kwestie produktowe przybliżyła Magdalena Soińska, menadżerka produktu w Biurze Ubezpieczeń Małych i Średnich Przedsiębiorstw, omawiając uproszczenia procesów sprzedażowych, rozwój ścieżki ubezpieczenia „bez PKD” oraz rozwiązania wspierające obsługę małych firm.

Podkreślano, że ścieżka „bez PKD” odpowiada na realny problem przedsiębiorców, których faktyczna działalność często wykracza poza kody wpisane do rejestrów. Warta wskazała, że już co trzeci klient wybiera tę formę zawarcia ubezpieczenia.

– Upraszczanie procesu sprzedaży i ograniczanie formalności to dziś jeden z kluczowych elementów budowania przewagi konkurencyjnej w segmencie małych i średnich firm – zaznaczyła Magdalena Soińska.

Dodatkowo podczas spotkania podkreślano znaczenie bieżącego wsparcia agentów przez underwriterów.

– Zależy nam, żeby agent miał możliwość szybkiego kontaktu z underwriterem jeszcze na etapie rozmowy z klientem. Rozwijamy model współpracy oparty na bezpośrednim wsparciu ekspertów, konsultacjach konkretnych ryzyk i szybkiej wymianie informacji, także telefonicznie – mówiła Aleksandra Witczak.

Problem zaniżonych sum gwarancyjnych

O adekwatności sum gwarancyjnych i najczęstszych błędach popełnianych przy wyborze zakresu ochrony mówiła Ewa Kłos, menadżerka produktu w Biurze Ubezpieczeń Małych i Średnich Przedsiębiorstw.

W trakcie prezentacji zwracano uwagę, że mimo wzrostu wartości szkód, wielu przedsiębiorców nadal wybiera relatywnie niskie sumy gwarancyjne w OC działalności gospodarczej.

– Wiele firm nadal ubezpiecza majątek według historycznych wartości, które nie odpowiadają obecnym kosztom odtworzenia. To może mieć bardzo poważne konsekwencje przy szkodzie – podkreślała Ewa Kłos.

Eksperci wskazywali również, że szkody osobowe, przestoje działalności czy koszty dodatkowe związane z likwidacją szkody mogą wielokrotnie przekraczać podstawowe limity wybierane przez przedsiębiorców.

Likwidacja szkód i praktyczne rekomendacje

Po lunchunetworkingowym odbyła się sesja poświęcona praktyce likwidacji szkód. Anna Jamiołkowska-Glinka, dyrektorka Centrum Likwidacji Szkód Majątkowych i Technicznych, przedstawiła najczęstsze wyzwania pojawiające się w procesie obsługi szkód oraz rekomendacje dotyczące ograniczania ryzyka i właściwego przygotowania przedsiębiorców do sytuacji kryzysowych.

– W przypadku szkód w firmach ogromne znaczenie ma szybka reakcja, dobra dokumentacja oraz właściwe przygotowanie klienta jeszcze przed wystąpieniem zdarzenia – mówiła Anna Jamiołkowska-Glinka.

Spotkanie zakończyła sesja pytań i odpowiedzi oraz rozmowy networkingowe z ekspertami Warty i przedstawicielami zespołu SME.

AW

Co powinna zawierać dobra polisa dla MŚP?

0
Andrzej Olechniewicz

Rozmowa z Andrzejem Olechniewiczem, dyrektorem Biura Ubezpieczeń Małych i Średnich Przedsiębiorstw, TUiR Warta

Aleksandra E. Wysocka: – Czy właściciel firmy, który kupił standardową polisę MŚP u agenta, może spać spokojnie?

Andrzej Olechniewicz: – To zależy, co naprawdę kupił. Typowa polisa MŚP jest pakietem. Obejmuje zwykle mienie, kradzież, elektronikę, OC i kilka dodatkowych ryzyk. Jeśli analiza potrzeb została dobrze przeprowadzona, podstawowa ochrona majątku powinna działać.

Problem w tym, że szkoda nie kończy się na zalanym lokalu czy uszkodzonym sprzęcie. Często dopiero wtedy zaczynają się prawdziwe koszty. Dodatkowo zakres ubezpieczenia różni się między towarzystwami, a niuanse często decydują o wypłacie odszkodowania.

Czyli samo odbudowanie firmy po szkodzie to za mało?

– Zdecydowanie. Jeśli przedsiębiorca nie może prowadzić działalności, nie zarabia, ale rachunki nadal przychodzą. Czynsz, ZUS, wynagrodzenia, raty leasingu. To jak samochód stojący w miejscu z włączonym silnikiem. Paliwo znika, a firma nie jedzie do przodu.

Dlatego w Warcie przebudowaliśmy zakres ochrony związany z przestojem i utratą zysku. Klient za relatywnie niewielką składkę może zabezpieczyć koszty stałe po zalaniu, burzy czy innej szkodzie. Widzieliśmy, że klienci oczekują nie tylko wypłaty za zniszczone mienie. Dla nich szkodą są wszystkie następstwa tej sytuacji, a więc i brak dochodów.

To ważne szczególnie dla jednoosobowych działalności.

– Bardzo ważne. Dla właściciela lodziarni dwa tygodnie przestoju w sezonie mogą oznaczać utratę znaczącej części rocznego dochodu. Dla fryzjera czy restauratora podobnie. Dlatego dajemy możliwość ochrony także utraconego zysku.

Co istotne, nie wymagamy skomplikowanej dokumentacji finansowej. Wiemy, że wielu klientów działa na ryczałcie lub uproszczonych formach rozliczeń. Zakres, który kiedyś był dedykowany tylko dużym przedsiębiorcom, wspiera teraz mniejsze biznesy.

Który wariant ochrony mienia lepiej sprawdza się dziś w MŚP: ryzyka nazwane czy all risk?

– Dziś all risk praktycznie zawsze. Widzieliśmy spadek zainteresowania polisami opartymi na katalogu zdarzeń nazwanych. Klient po szkodzie nie chce studiować definicji deszczu nawalnego czy gradu. Chce wiedzieć, czy ma ochronę. Dlatego w segmencie MŚP postawiliśmy na formułę od wszystkich ryzyk.

Co realnie daje taka zmiana?

– Prostotę i szerszy zakres. Przykład: szkody wyrządzone przez zwierzęta. Kuny wgryzające się w instalacje, ptaki niszczące elementy budynku. W formule all risk odpowiadamy do pełnej sumy ubezpieczenia, bez ukrytych podlimitów.

Dużo mówiło się o luce ubezpieczeniowej i niedoubezpieczeniu firm. Czy rynek odrobił lekcję?

– W ostatnich 3–4 latach wykonaliśmy ogromną pracę. Inflacja pokazała przedsiębiorcom, że budynek kupiony czy wyceniony kilka lat temu dziś kosztuje znacznie więcej. Dotyczy to także maszyn i wyposażenia. Widzimy w portfelu wznowieniowym, że wielu klientów zaktualizowało sumy ubezpieczenia. Pomagały w tym kalkulatory i narzędzia sprzedażowe.

Jaką rolę w ochronie firmy powinno dziś odgrywać ubezpieczenie OC?

– Dla mnie to absolutny fundament. Każdy przedsiębiorca powinien mieć OC. Nawet doradca, który ma tylko laptop i telefon, może wyrządzić szkodę rzeczową albo osobową. Spotkanie u klienta, event, praca u kontrahenta. Ryzyko istnieje od pierwszego dnia działalności. W przypadku działalności usługowych wystarczy np. uszkodzenie sprzętu klienta przy jego montażu, by rachunek naprawy przekroczył wartość całego zlecenia.

Które branże szczególnie potrzebują OC?

– Wszystkie, ale szczególnie te wykonujące usługi u klienta, produkcję, budowlankę, gastronomię, działalność specjalistyczną. Tam szkoda może szybko urosnąć do setek tysięcy złotych.

Na rynku pojawił się nowy katalog PKD. To problem dla polis OC?

– Dla wielu przedsiębiorców tak. Zmieniona klasyfikacja weszła szybko i nie każdy wiedział, jak się odnaleźć. A polisy często opierają się właśnie na PKD. Tymczasem firma w ciągu 12 miesięcy potrafi robić więcej niż wpisano przy zakupie polisy.

Macie na to odpowiedź?

– Tak. W Warcie agent może wybrać klasyczną ścieżkę z PKD albo jednym kliknięciem ubezpieczyć całą działalność klienta bez wskazywania kodów PKD. To duża zmiana. Hydraulik, który przy okazji wykona drobną przeróbkę elektryczną czy tynkarską, nie zostaje bez ochrony.

A składka? Szerszy zakres oznacza wyższą cenę?

– Nie ma jednej odpowiedzi. Dzisiejszy pricing jest bardzo zaawansowany. Korzystamy z wielu danych o kliencie, więc ceny są mocno zróżnicowane. To nie są czasy, gdy każdy hydraulik płacił tyle samo.

O czym agent i przedsiębiorca powinni pamiętać, projektując polisę?

– Po pierwsze: ważna jest dobra suma gwarancyjna w OC. Dziś szkoda za 200–300 tys. zł jest jak najbardziej realna, więc nie bójmy się limitów rzędu 1 mln czy 2 mln zł. Od 18 kwietnia daliśmy agentom możliwość wystawiania polis OC nawet do 8 mln zł, czyli blisko 2 mln euro, bezpośrednio w systemie.

Po drugie: właściwie wycenić mienie. Oszczędność kilku złotych składki może później kosztować fortunę.

Po trzecie: patrzeć szerzej niż tylko mienie i OC.

Co ma Pan na myśli?

– NNW i ciągłość działania. Jeśli fryzjer złamie palec i przez półtora miesiąca nie może pracować, to problem biznesowy, nie tylko zdrowotny. Dlatego można rozszerzyć ochronę o koszty zatrudnienia zastępcy albo utracony zysk z powodu czasowej niezdolności do pracy. To często element, o którym klienci w ogóle nie myślą, dopóki życie nie zapuka do drzwi.

Dziękuję za rozmowę.

Aleksandra E. Wysocka

Dystrybucja ryzyk finansowych w PZU – wyższe kompetencje i większa sprawność działania

0
Paweł Biedrzycki

W kwietniu br. PZU wdrożyło nowy model dystrybucji ubezpieczeń ryzyk finansowych. Nastąpiła integracja kompetencji obszarów sprzedaży i underwritingu w zakresie gwarancji ubezpieczeniowych w wyspecjalizowanych czterech Oddziałach Sprzedaży Korporacyjnej.

Wprowadzane zmiany realnie podnoszą jakość obsługi i pozwalają dynamiczniej i elastyczniej reagować na potrzeby klientów.

Sprawne procesy sprzedażowe są dziś kluczowe dla efektywnej współpracy zarówno z klientami, jak i pośrednikami. To konsekwentny krok w kierunku umacniania pozycji PZU jako ubezpieczyciela pierwszego wyboru – mówi Paweł Biedrzycki, dyrektor Biura Sprzedaży Korporacyjnej w Pionie Klienta Korporacyjnego PZU SA.

Lepsze wykorzystanie kompetencji, skupienie odpowiedzialności, ujednolicone procesy obsługowe, a także spójne standardy komunikacji, to w efekcie szybciej przygotowana i lepiej dopasowana oferta, więc tym samym większa satysfakcja ze współpracy naszych partnerów w biznesie.

Wyspecjalizowane jednostki wsparciem dla klientów

W 4 Oddziałach Sprzedaży Korporacyjnej, tj. OSK Poznań, Katowice, Warszawa i Rzeszów, a tym samym w 12 miastach w Polsce podlegających pod tę strukturę terenową pracują autoryzowani specjaliści ds. sprzedaży i obsługi ubezpieczeń finansowych, wspierani przez koordynatorów ds. ubezpieczeń korporacyjnych i dyrektorów Oddziałów. Łącznie 32 ekspertów pozostaje do dyspozycji naszych klientów, oferując im oraz pośrednikom swoją dostępność i pełne wsparcie w przeprowadzeniu przez proces uzyskania gwarancji.

Eksperci PZU, dzięki kompetencjom akceptacyjnym już na poziomie oddziałów oceniają ryzyko i przedstawiają ofertę w zakresie ryzyk finansowych. Mogą także towarzyszyć pośrednikom w spotkaniach z klientami. Dysponują materiałami marketingowymi i informacyjnymi o naszej ofercie gwarancji, a także organizują szkolenia.

Większa decyzyjność zespołów sprzedażowych przekłada się na szybsze i bardziej efektywne działanie, co bezpośrednio wpływa na jakość współpracy z brokerami. To istotny element Pakietu dla brokera, który konsekwentnie wdrażamy. Rozszerzenie sprawczości zespołów otwiera również dalszy potencjał wzrostu przypisu w obszarze gwarancji. Od dłuższego czasu obserwujemy wyraźny trend wzrostowy w tym segmencie i jako PZU konsekwentnie umacniamy swoją pozycję na tym rynku – dodaje Paweł Biedrzycki.

Gwarancje w PZU

Ze względu na specyfikę gwarancji ubezpieczeniowych jako formy zabezpieczenia alternatywnej do gwarancji bankowych czy poręczeń gotówkowych są one dla klientów szczególnie atrakcyjnym rozwiązaniem. W przeciwieństwie bowiem do gwarancji bankowych gwarancja ubezpieczeniowa nie blokuje limitów kredytowych i klient zachowuje pełną zdolność kredytową. Gwarant nie wymaga także zabezpieczeń takich jak hipoteka czy poręczenie, co jest standardem w przypadku gwarancji bankowych.

Warto też zwrócić uwagę na koszt pozyskania gwarancji: w przeciwieństwie do banków, gdzie na koszt składa się opłata za analizę, ustanowienie zabezpieczeń czy koszt za prowadzenie rachunku technicznego, PZU pobiera jednorazową opłatę za gwarancję – bez żadnych dodatkowych koszów. Gwarancje ubezpieczeniowe oznaczają więc dla klientów swobodę zarządzania środkami finansowymi i własną płynnością.

Oferta PZU obejmuje pełen zakres gwarancji kontraktowych – od gwarancji zapłaty wadium na etapie przetargu, przez gwarancję należytego wykonania kontraktu, aż po gwarancję usunięcia wad i usterek po zakończeniu inwestycji. To rozwiązania, które zapewniają ciągłość i bezpieczeństwo realizacji kontraktów na każdym etapie projektu oraz realnie wspierają firmy w prowadzeniu inwestycji – dodaje Paweł Biedrzycki.

Dzięki swojej wszechstronności gwarancje są doskonałym rozwiązaniem dla wielu, bardzo różnych branż, tj.: IT i telekomunikacja, agencje ochrony, firmy sprzątające, hurtownie paliw czy składy celne. Gwarancje doskonale sprawdzą się także w branży transport, spedycja i logistyka (gwarancje celne dla firm przewożących towary za granicę), gwarancje akcyzowe w branży producentów alkoholu i tytoniu czy gwarancje: zapłaty wadium, należytego wykonania kontraktu i usunięcia ewentualnych usterek dla firm z tej branży biorących udział w przetargach z branży budownictwo i remonty.

Gwarancje kontraktowe to doskonałe zabezpieczenie projektów energetycznych, związanych z obronnością kraju czy strategicznych inwestycji takich jak Port Polska, związanych z zabezpieczeniem budowy międzynarodowego lotniska, sieci kolejowych, dróg wokół lotniska i centrum logistycznego.

Jak uzyskać gwarancję w PZU?

Klient może wnioskować o pojedynczą gwarancję kontraktową lub o zawarcie okresowej umowy zlecenia dotyczącej wielu gwarancji z określonym limitem gwarancji.

Dla mniejszych klientów z przychodami do 5 mln zł rocznie, funkcjonujących na rynku minimum 3 lata i prowadzących księgę przychodów i rozchodów (KPiR), pełną księgowość lub rozliczających się na zasadzie ryczałtu PZU ma ofertę Małych Gwarancji.

Limit w ramach programu małych gwarancji ustalany jest na podstawie przychodów klienta z ostatniego roku obrachunkowego i maksymalnie może wynosić 10% tych przychodów, czyli 500 tys. zł. Procedura ogranicza się do odpowiedzi na 8 pytań i decyzji nawet w ciągu jednego dnia.

Segment klientów, których oferta małych gwarancji dotyczy jest bezpieczny i cechuje się wysoką spłacalnością regresów – to pozwoliło nam na znaczne uproszczenia w procesie wnioskowania o małą gwarancję – mówi Paweł Biedrzycki.

Więcej na pzu.pl/korpo

Vienna Life w drodze na podium w „życiówce”

0
Źródło zdjęcia: Canva

W 2025 roku Vienna Life koncentrowała się na ubezpieczeniach indywidualnych. W obecnym skupi się na ubezpieczeniach grupowych. Ma to jej pomóc w zwiększeniu udziałów rynkowych i awansie do TOP 3 polskiego rynku ubezpieczeń na życie – informuje xyz.pl.

Tomasz Borowski, prezes zarządu Vienna Life, zapowiada, że jeszcze w tym roku jego firma wprowadzi ubezpieczenia oszczędnościowe i produkty hybrydowe, łączące funkcję oszczędnościową i inwestycyjną. Obie oferty mają umożliwić zakładowi utrzymanie wysokiej dynamiki wzrostu sprzedaży polis indywidualnych – w I kw. 2026 r. segment ten urósł o 54,5% r/r.

Serwis zwraca uwagę, że Vienna Life zamierza rozbudować swoją sieć dystrybucji, obejmującą obecnie sieć agentów, multiagencji i partnerów zewnętrznych, wspieraną przez kanał własny oraz bancassurance. W ramach nowych partnerstw zamierza skupić się na branży leasingowej. Dopuszcza też możliwość współpracy z instytucjami pożyczkowymi, ale tu wiele zależy od reputacji takiego podmiotu. Wszystko po to, aby jak najszerzej „uproduktowić” klientów, których Vienna Life ma 800 tysięcy.

W tym roku numerem jeden dla zakładu są ubezpieczenia grupowe. Towarzystwo skupia się na nich np. w zakresie sprzedaży i obsługi deklaracji oraz mechanizmu kwotującego, co pozwoli mu na większą personalizację oferty. Na początku 2027 r. firma przedstawi natomiast nowe umowy grupowe. Tomasz Borowski liczy, że w 2026 r. Vienna Life utrzyma dwucyfrowe tempo wzrostu składki, zwiększając skalę biznesu grupowego co najmniej do 400 mln zł (+10% r/r).

Oferta „grupówek” ma być skierowana do firm każdej wielkości. Jej atutami mają być: szeroki zakres, doświadczenie w kwotowaniu produktów oraz bliska współpraca z brokerami. Zakładowi zależy jednak nie tyle na wielkości przypisu w tym biznesie, co na jego rentowności. Dlatego szczególną uwagę zwraca na segment małych i średnich firm oraz grupy otwarte. Tomasz Borowski liczy na to, że w 2026 r. Vienna Life pozostanie graczem nr 4 na rynku, a w ostatnim roku strategii (2027) wejdzie już na podium w dziale I.

Więcej:

xyz.pl z 20 maja, Piotr Sobolewski „Najszybszy wzrost na rynku i podwojony zysk. Vienna Life zbliża się do podium”

(AM, źródło: xyz.pl)

Aplikacja Balcia App w nowej odsłonie

0

Balcia udostępniła nową wersję Balcia App – aplikacji, która ma przenieść ubezpieczenia z kategorii „trzeba to kiedyś załatwić” do świata prostych, mobilnych usług dostępnych od razu: na lotnisku, na stoku, w drodze na zawody albo podczas weekendowego wyjazdu.

Narzędzie zostało zaprojektowane pod kątem stylu życia pokolenia Z, organizowanego z poziomu smartfona. Dostępne w aplikacji ubezpieczenie podróżne, ochrona aktywności sportowych, obsługa polisy, kody rabatowe, gry i oferty partnerów mają działać w jednym, prostym środowisku mobilnym. Stąd też w nowej wersji Balcia App kody rabatowe są widoczne od razu po otwarciu aplikacji. Zgłoszenie szkody ma być szybsze i prostsze, także wtedy, gdy użytkownik potrzebuje natychmiastowej pomocy. Z poziomu telefonu można też zgłosić sprzedaż pojazdu, bez kontaktu z agentem. Obok klasycznej obsługi polisy pojawiają się gry, aktualności, oferty partnerów i treści lifestyle’owe.

– Balcia App nie jest jednorazowym projektem, ale produktem, który będziemy stale rozwijać. Chcemy, żeby aplikacja była dla klienta pierwszym miejscem kontaktu z Balcią, zarówno wtedy, gdy kupuje polisę, jak i wtedy, gdy potrzebuje pomocy, chce skorzystać z rabatu albo załatwić formalności z poziomu telefonu. Naszym celem jest upraszczanie ubezpieczeń i budowanie doświadczenia, które odpowiada na sposób, w jaki ludzie korzystają dziś z usług cyfrowych – tłumaczy Beata Grott, dyrektorka generalna Balcia Insurance.

W ubezpieczeniach liczy się moment: szybki zakup ochrony przed wyjazdem, dostęp do rabatu, zgłoszenie problemu albo sprawdzenie dokumentów wtedy, gdy są naprawdę potrzebne. Dlatego Balcia przenosi najważniejsze funkcje bliżej głównego ekranu i ogranicza liczbę kroków. Jeśli użytkownik jest na lotnisku, jedzie na stok, planuje wyjazd treningowy, city break albo bardziej wymagającą aktywność sportową, aplikacja ma pozwolić mu szybko sprawdzić opcje i załatwić sprawę z poziomu telefonu.

Balcia chciałaby, aby jej aplikacja nie była czymś, co otwiera się raz na kilka miesięcy. Dlatego rozwija sekcję „Twoja rozrywka” z grami, aktualnościami, ofertami partnerów i treściami lifestyle’owymi.

Nowa wersja Balcia App jest dostępna na iOS i Android.

(AM, źródło: PRC)

AXA: Mocny początek roku we wszystkich liniach

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Składka przypisana brutto i inne przychody AXA w pierwszym kwartale 2026 roku wzrosły o 6% w stosunku do I kw. 2025 r., do 38 mld euro. Składki z ubezpieczeń majątkowych wzrosły o 4%, do 21,5 mld euro.

Suma składek detalicznych była w I kw. wyższa o 7%, natomiast suma składek z ubezpieczeń dla firm wzrosła o 3%. Składki z ubezpieczeń na życie i zdrowotnych wzrosły o 8%, do 16,5 mld euro.

Współczynnik wypłacalności AXA na dzień 31 marca 2026 r. wyniósł 211% i był o 4 pp. niższy niż 1 stycznia. Odzwierciedla on odporność w niestabilnym środowisku. AXA jest na dobrej drodze do osiągnięcia wzrostu zarobku na akcję za 2026 r. bliskiego górnej granicy docelowego przedziału 6–8%.

AXA planuje zaprezentować swój nowy plan strategiczny na lata 2027–2029 15 września 2026 r.

AXA miała mocny początek roku, w pełni zgodny z naszą strategią rozwoju organicznego – oznajmił Alban de Mailly Nesle, dyrektor finansowy Grupy AXA. – Ten wynik podkreśla stałą, solidną ekspansję naszego biznesu majątkowego, zarówno detalicznego, jak i korporacyjnego.

(AC, źródło: Xprimm)

Greenwashing – czym grozi malowanie trawy na zielono

0
Teresa Grabowska

Greenwashing to określenie opisujące zjawisko wywoływania u klientów wrażenia, że produkt lub usługa są ekologiczne, choć nie jest to zgodne z prawdą. To praktyka wprowadzania konsumentów w błąd.

Greenwashing to po polsku: „ekościema”, „zielone mydlenie oczy”, „zielone kłamstwo.” Najczęściej stosowane pseudoekologiczne praktyki to: ukrywanie informacji, podawanie danych fałszywych lub bez pokrycia, używanie żargonu lub języka naukowego czy stosowanie barw, motywów lub haseł kojarzonych ze środowiskiem.

Greenwashing jest ryzykiem prawnym, finansowym i reputacyjnym.

Dlaczego firmy go stosują? Odpowiedź jest mocno intuicyjna: bo im się opłaca, ale uwaga – do czasu. Wejście w życie nowych przepisów antygreenwashingowych w kontekście konsumenta wprowadzających surowe sankcje zarówno dla przedsiębiorstw, jak i bezpośrednio dla członków zarządu powoduje, że firmy zaczynają działać w kontekście zmniejszenia tego ryzyka.

Kalendarz legislacyjny

W marcu 2024 r. weszła w życie dyrektywa UE 2024/825,  której przepisy państwa członkowskie miały obowiązek zaimplementować do swojego porządku prawnego do 26 marca 2026 r. z obowiązkiem ich stosowania od 27 września 2026 r.

Aktualnie w Polsce trwają prace nad projektem, który zakłada nowelizację dwóch ustaw:

  • Ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (u.p.n.p.r.), która definiuje greenwashing jako praktykę wprowadzającą w błąd,
  • Ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów ( u.o.k.k.), która daje prezesowi UOKiK kompetencje do ścigania takich praktyk jako naruszających zbiorowe interesy konsumentów i nakładania sankcji.

Projekt implementacyjny wprowadzi m.in.: rozszerzenie czarnej listy nieuczciwych praktyk (nowe formy greenwashingu); zakaz ogólnikowych twierdzeń typu „eko” np. „przyjazny środowisku” bez dowodów; ograniczenia dla prywatnych oznaczeń ekologicznych bez certyfikacji; obowiązek rzetelnego uzasadniania twierdzeń środowiskowych oraz większą transparentność informacji o trwałości i naprawialności produktów.

Zielone hasła nie mogą być skrótem myślowym ani grą w domysły. Jeżeli firma w swoich komunikatach mówi: „100% bezemisyjne,” czy „do recyklingu” musi to oznaczać dokładnie to i w skali, którą można sprawdzić – mówi Tomasz Chrósty, prezes UOKiK. 

UOKiK przedstawił tzw. ORS, czyli ocenę skutków regulacji,z której wynika, że przewidywane kary za greenwashing w latach 2026–2036 to 560 mln zł  (113 mln zł dla MŚP).

Konkretne zarzuty UOKiKdotyczą przede wszystkim firm kurierskich InPost, DPD Polska, Bold z uwagi na brak doprecyzowania takich sformułowań jak „zielona flota samochodowa”, „zero emisji”, „neutralny węglowo” – przy świadczeniu usług głównie przez pojazdy spalinowe, a przecież  mix energetyczny Polski opiera się przede wszystkim na paliwach kopalnych.

Innym przykładem jest firma odzieżowa Zara – której hasła„zero waste”, „100% energii z OZE w naszych instalacjach” sugerują, że zakup ubrań z Zary wspiera ochronę środowiska.

Aktualnie toczą się przed sądami cywilnymi sprawy Nałęczowianki i Ekogroszku.

Odpowiedzialność przedsiębiorcy za greenwashing

  1. Postępowanie cywilne. Za czyn nieuczciwej konkurencji lub nieuczciwą praktykę rynkową: postępowanie sądowe, przed sądem cywilnym, zainicjowane przez konkurenta, mogące skutkować obowiązkiem nałożonym wyrokiem sądu: zapłata odszkodowania, zaniechanie niedozwolonych działań lub usunięcie ich skutków, złożenia oświadczenia odpowiedniej treści, wydanie bezpodstawnie uzyskanych korzyści, wpłata odpowiedniej sumy pieniężnej na określony cel społeczny.
  2. Postępowanie administracyjne. Za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów lub czyn nieuczciwej konkurencji: postępowanie administracyjne przed prezesem UOKiK, mogące skutkować m.in. nałożeniem na spółkę kary administracyjnej w ramach decyzji administracyjnej w wysokości do 10% rocznych obrotów za każde naruszenie, podaniem decyzji do publicznej wiadomości, koniecznością zaprzestania praktyki (usunięcie komunikatów).

Osobista odpowiedzialność członków zarządu za greenwashing

  1. Wobec prezesa UOKiK. Art.106 a ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Prezes urzędu może nałożyć na osobę zarządzającą karę pieniężną w wysokości 2 mln zł. jeżeli osoba ta dopuściła do naruszenia przez przedsiębiorcę zakazów określonych w art. 6 ustawy.
  2. Za nieprawidłową sprawozdawczość zrównoważonego rozwoju.

Czy można się ubezpieczyć od greenwashingu?

NIE – w sensie bezpośrednim.Odpowiedzialność karna jest osobista i nie podlega ubezpieczeniu. Greenwashing często kwalifikuje się jako nieuczciwa praktyka rynkowa, a czasem nawet działanie umyślne, a ubezpieczenia z zasady nie obejmują świadomego naruszenia prawa.

TAK – ale tylko pośrednio pewne elementy ryzyka:ubezpieczenie D&O (Directors & Officers), ubezpieczenia OC firmy,ubezpieczenia związane z ESG/ryzykiem regulacyjnym (nowe produkty). Wszystkie mają ograniczenia (zwłaszcza przy działaniach umyślnych).

Dlatego w praktyce firmy stosują zamiast tego:compliance ESG i audyty, weryfikację komunikacji marketingowej,doradztwo prawne, bo to realnie zmniejsza ryzyko, którego nie da się przenieść na ubezpieczyciela.

Czy brokerzy ubezpieczeniowi ponoszą odpowiedzialność za greenwashing?

TAK, brokerzy uczestniczący w łańcuchu dostawmogą ponosić odpowiedzialność — ale nie zawsze i nie w takim samym stopniu jak producent czy firma składająca deklaracje środowiskowe.

UOKiK sygnalizuje, że w przypadku „eko” hasła bez pokrycia tzn. praktyki wprowadzającej w błąd – odpowiedzialność może dotyczyć: producenta, dystrybutora, pośrednika (w tym brokera), jeżeli był realny wpływ na decyzję konsumenta. Broker nie jest „niewinnym przekaźnikiem”. Im bardziej interpretuje, upraszcza, promuje, tym bardziej zbliża się do pełnej odpowiedzialności za greenwashing.

Broker pośredniczy w oferowaniu produktów (np. polis „zielonych” lub powiązanych z ESG), doradza klientowi i może wpływać na decyzje zakupowe, czasem tworzy materiały marketingowe lub współtworzy przekaz.

Broker może zostać pociągnięty do odpowiedzialności, jeśli np.: aktywnie powiela lub wzmacnia nieprawdziwe twierdzenia środowiskowe, nie dochowuje należytej staranności przy weryfikacji informacji o produkcie, przedstawia ofertę jako bardziej „zieloną”, niż wynika z faktów, działa w sposób, który można uznać za wprowadzanie klienta w błąd, broker nie może bezrefleksyjnie powielać „zielonych” claimów, musi mieć uzasadnione podstawy, by je przekazywać klientowi. Pamiętajmy, że nie ma czegoś takiego jak „neutralny klimatycznie” czy „bezemisyjny” ser, plastikowa butelka, lot samolotem czy konto bankowe.

Jako konsument warto być świadomym i nie dać się wprowadzić w błąd. Produkty zielone są zwykle droższe, czyli płacimy za coś, czego nie ma, więc nie jest to wartość dodana dla konsumentów. Na ekościemie tracą firmy, konsumenci i środowisko.

Greenwashing się nie opłaca, bo zaufanie klientów i inwestorów ma większą wartość niż krótkoterminowy zysk z wprowadzających w błąd deklaracji.

Teresa Grabowska
TG – Doradztwo i Zarządzanie

Compensa: Leczenie za granicą może słono kosztować

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Z danych Compensy i Global Assistance Polska wynika, że przeciętny turysta podczas urlopu poza Polską jest gotowy wydać na koszty leczenia do kilku tysięcy złotych. Rzeczywistość pokazuje, że mogą one być nawet kilkadziesiąt razy wyższe.

– Największym problemem planowania wakacyjnych wyjazdów jest rozdźwięk między wyobrażeniami a realnymi kosztami. Jadąc na wakacje, Polacy zakładają, że ewentualna pomoc medyczna będzie kosztować kilkaset złotych, maksymalnie kilka tysięcy. W praktyce nawet podstawowa wizyta lekarska za granicą to wydatek kilkuset euro, a poważniejsze przypadki oznaczają rachunki liczone w dziesiątkach, a nawet setkach tysięcy złotych – mówi Rafał Juszkiewicz, ekspert ds. ubezpieczeń turystycznych Compensy.

Zwraca uwagę, że Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego nie rozwiązuje problemu.

– EKUZ daje pewien poziom bezpieczeństwa, ale jest bardzo ograniczonym narzędziem. Pokrywa wyłącznie leczenie w publicznym systemie ochrony zdrowia i tylko na takich zasadach, jakie obowiązują mieszkańców danego kraju. To oznacza, że w wielu przypadkach pacjent i tak musi dopłacić, a często – szczególnie w turystycznych regionach – korzysta się z prywatnych placówek, gdzie EKUZ nie działa w ogóle – dodaje Rafał Juszkiewicz.

Ekspert zwraca uwagę, że szczególnie poza Europą – np. w Egipcie czy Tajlandii – karta nie obowiązuje, co oznacza konieczność pokrycia 100% kosztów leczenia. Te zaś różnią  obciążeniem dla budżetu. Jak wynika z raportu Compensy i Global Assistance Polska, średni koszt wizyty ambulatoryjnej wynosi:

  • Turcja – ok. 490 euro,
  • Egipt – ok. 450 euro,
  • Hiszpania – ok. 189 euro,
  • Włochy – ok. 227 euro,
  • Grecja – ok. 184 euro,
  • Tajlandia – ok. 377 euro.

Z analizy szkód zgłaszanych przez klientów Compensy wynika, że do najczęstszych problemów zdrowotnych turystów podczas letniego urlopu należą zatrucia pokarmowe, infekcje, oparzenia słoneczne oraz różnego rodzaju urazy i złamania.

– Bardzo dużo przypadków zaczyna się niewinnie – ból brzucha, infekcja, drobny uraz. Problem polega na tym, że za granicą diagnostyka, leczenie i ewentualna hospitalizacja są znacznie droższe niż w Polsce. Do tego dochodzą koszty organizacyjne, językowe i logistyczne. W efekcie nawet prosta sytuacja może przerodzić się w bardzo poważne obciążenie finansowe – tłumaczy Izabela Kozicka, kierowniczka zespołu Travel Global Assistance Polska.

Zdaniem eksperta Compensy kluczowa jest zmiana podejścia do planowania wyjazdów.

– W Polsce wciąż traktujemy ubezpieczenie turystyczne jako opcję, a nie standard. Tymczasem wyjazd bez odpowiedniej polisy to realne ryzyko finansowe. Wystarczy jeden poważniejszy przypadek, by koszty przewyższyły oszczędności życia – podsumowuje Rafał Juszkiewicz.

(AM, źródło: 38pr)

Niedobór pracowników, luki kompetencyjne i niski poziom umiejętności cyfrowych zmieniają profil ryzyka w Europie

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Najpoważniejszym ryzykiem związanym z zarządzaniem ludźmi dla organizacji w Europie stał się niedobór pracowników – wynika z raportu „People Risks 2026”, opublikowanego 129 maja 2026 roku przez Marsh.

Raport bazujący na opiniach ponad 620 specjalistów HR i specjalistów ds. ryzyka z Francji, Niemiec, Włoch, Polski, Hiszpanii i Turcji wymienia najważniejsze ryzyka dla organizacji związane z zarządzaniem ludźmi. Odpowiedzi ankietowanych wskazują, że najwyższą ocenę ryzyka ma niedobór pracowników, z 62% prawdopodobieństwem wystąpienia w ciągu najbliższych 1–2 lat. Problem jest szczególnie dotkliwy w przemyśle, energetyce, handlu detalicznym i budownictwie, czyli sektorach kształtowanych przez zmiany demograficzne, niedopasowanie umiejętności oraz rosnącą konkurencję o talenty.

Innowacyjność piętą Achillesową

Podczas gdy globalnym priorytetem pozostaje cyberbezpieczeństwo, Europa na pierwszym miejscu stawia niedobór pracowników, zaraz za nim plasując niewystarczającą świadomość zagrożeń cybernetycznych oraz braki w umiejętnościach technologicznych. Istotnym problemem pozostają również rosnące koszty opieki zdrowotnej i świadczeń – ponad połowa respondentów oceniła ich wpływ jako katastrofalny lub wysoki.

Organizacje intensywnie inwestują w sztuczną inteligencję, ale rośnie obawa, czy te wydatki przełożą się na realny wzrost produktywności, innowacji i wyników. W Europie 58% firm deklaruje zaawansowany lub transformacyjny stopień rozwoju technologii w obszarze sztucznej inteligencji, co sugeruje, że sztuczna inteligencja jest już zintegrowana z kluczowymi procesami. Jednak 40% specjalistów HR i specjalistów ds. ryzyka obawia się, że sztuczna inteligencja jest wdrażana bez odpowiedniego szkolenia, a 35% wskazuje na możliwy opór pracowników wynikający z lęku przed utratą pracy.

Recepty na poprawę sytuacji

– Te dane pokazują, jak ściśle powiązane są dzisiejsze ryzyka związane z zarządzaniem ludźmi i jak bezpośrednio wpływają na odporność i wyniki organizacji, zaczynając od niedoboru pracowników, najważniejszego ryzyka w Europie – powiedział Tony Wood, lider Mercer Marsh Benefits na Europę. – Aby radzić sobie z presją rynku pracy, a także ryzykami związanymi z cyberbezpieczeństwem oraz zdrowiem i rozwijać się w warunkach trwającej niepewności, organizacje mogą przyjąć strategiczne podejście do pozyskiwania, utrzymania i podnoszenia kwalifikacji talentów, jednocześnie wzmacniając świadczenia pracownicze i odporność cybernetyczną – dodał.

Raport podkreśla również znaczenie zaawansowanego stopnia zarządzania ryzykiem oraz silnej współpracy między działami HR i Risk w Europie – 37% badanych współpracuje w pełni, a 46% częściowo przy zarządzaniu ryzykami związanymi z zarządzaniem ludźmi. Taka współpraca koreluje z skuteczniejszymi strategiami łagodzenia ryzyka i większą stabilnością organizacji.

Priorytety dla organizacji w Europie obejmują wspieranie zdrowia psychicznego pracowników i radzenie sobie z wyzwaniami mobilności związanymi z geopolityką (41%), dostosowanie planowania zatrudnienia do urbanizacji i napięć międzygeneracyjnych (32%), działania na rzecz odporności na zmianę klimatu, takie jak ubezpieczenia przeciw zagrożeniom klimatycznym (40-41%), oraz zabezpieczenia związane ze sztuczną inteligencją – w tym szkolenia w rozpoznawaniu złośliwych treści generowanych przez sztuczną inteligencję (38%) i przeciwdziałanie lukom w cyberbezpieczeństwie (37%).

– Ryzyka związane z zarządzaniem ludźmi nie mogą być sprawą drugorzędną, ponieważ wpływają na zdrowie i dobrostan pracowników oraz na funkcjonowanie biznesu – dodał Hervé Balzano, prezes Mercer Health and Benefits oraz globalny lider Mercer Marsh Benefits. – W roku 2026 odporność organizacji zależy od tego, jak inwestują w ludzi: rozwijając odpowiednie umiejętności, wspierając zdrowie i bezpieczeństwo finansowe oraz przeprojektowując pracę tak, aby ludzie i technologia osiągali razem najlepsze wyniki.

Marcin Kowalski, lider Mercer Marsh Benefits w Polsce dodaje: – Szczególną uwagę zwracamy na to, że 64% polskich pracodawców obawia się konsekwencji słabego zarządzania świadczeniami inwestycyjnymi/oszczędnościowymi. W skali międzynarodowej taką obawę podziela 73% pracodawców. Pracodawcy precyzyjnie wskazują, jakie działania w tych obszarach mogą być skuteczne, ale z jakichś względów ich nie przeprowadzają. Na pewno będziemy więc starali się dociec w naszych rozmowach z klientami, z czego wynika ten brak działania.

O raporcie

W czwartej edycji raportu „People Risks 2026” omówiono najważniejsze ryzyka związane z zarządzaniem ludźmi, które stoją przed organizacjami, na podstawie badania przeprowadzonego w październiku i listopadzie 2025 roku wśród ponad 4500 specjalistów HR i specjalistów ds. ryzyka z 26 rynków.

(AM, źródło: Marsh)

22,741FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie