Po gwałtownej burzy grad uszkadza kilka paneli na dachu hali, a instalacja przestaje produkować energię. Właściciel zostaje nie tylko z kosztami naprawy, lecz także z konsekwencjami przestoju. Taki scenariusz InterRisk opisuje na swoim blogu, pokazując, że ochroną można objąć również niewielkie elektrownie fotowoltaiczne, a w określonych wariantach także utratę dochodu z produkcji energii.
Fotowoltaika to przy tym znacznie więcej niż panele. System tworzą również konstrukcja montażowa, falowniki, okablowanie i zabezpieczenia elektryczne, a w większych instalacjach także transformatory oraz infrastruktura przesyłowa. Awaria jednego z tych elementów może wystarczyć, aby produkcja energii została zatrzymana.
– Właściciele instalacji fotowoltaicznych często myślą przede wszystkim o kosztach zakupu i montażu. Tymczasem równie ważne jest zabezpieczenie tej inwestycji na kolejne lata – powiedział Paweł Trojanowski, ekspert ds. ubezpieczeń majątkowych w Departamencie MŚP i Klienta Indywidualnego InterRisk.
Od gradu do odpowiedzialności za cudze mienie
Lista zagrożeń nie kończy się na pogodzie. InterRisk wymienia grad, silny wiatr, przepięcia, śnieg i oblodzenie, pożar, kradzież, wandalizm oraz awarie techniczne. W przypadku instalacji zamontowanej na wynajmowanym budynku szkoda może dodatkowo uruchomić odpowiedzialność właściciela za zniszczone mienie najemców.
Na blogu ubezpieczyciel opisuje właśnie taki scenariusz. Pożar instalacji rozprzestrzenia się na budynek i uszkadza należące do najemców maszyny oraz środki obrotowe. Wtedy problemem staje się już nie tylko odtworzenie fotowoltaiki i nieruchomości, lecz również odpowiedzialność cywilna wobec osób trzecich.
InterRisk oferuje dla elektrowni fotowoltaicznych ochronę w formule „od wszystkich ryzyk”. Może ona obejmować szkody materialne związane z utratą, zniszczeniem lub uszkodzeniem instalacji, o ile dane zdarzenie nie zostało wyłączone w warunkach ubezpieczenia. Możliwe jest również zabezpieczenie utraty dochodu z produkcji energii.
OZE zmieniają także rynek ubezpieczeń
Znaczenie takich produktów rośnie wraz ze skalą inwestycji w odnawialne źródła energii. Jak pisała „Gazeta Ubezpieczeniowa” w artykule „Polskie OZE a ubezpieczenia”, na koniec 2025 r. OZE odpowiadały już za 50,04% mocy zainstalowanej w Polsce. Rozwój fotowoltaiki i energetyki wiatrowej powoduje, że ochrona coraz częściej wykracza poza samo mienie i obejmuje również ryzyka techniczne, przerwy w produkcji oraz odpowiedzialność cywilną.
(AW, źródło: InterRisk, gu.com.pl)







