Ataki USA oraz Izraela na Iran wywołały błyskawiczną reakcję ubezpieczycieli. Od 28 lutego wysyłają do armatorów noty anulujące polisy dla statków przemieszczających się przez Cieśninę Ormuz i Zatokę Perską. Wzrosty stawek za udzielenie ochrony mogą sięgnąć nawet 50% – podał xyz.pl, powołując się na doniesienia „Financial Times”.
Dotychczasowe koszty ubezpieczenia dla statków w Zatoce Perskiej wynosiły około 0,25% wartości jednostki. Podwyżki doprowadziłyby do sytuacji, w której polisa dla statku wartego 100 mln dol. kosztowałaby nie 250 tys. dolarów za rejs, a 375 tys.
Dylan Mortimer, szef działu ubezpieczeń morskich Marsh UK, zapowiedział, że podobne wzrosty mogą dotyczyć statków zawijających do portów w Izraelu. Według brokerów zmiany stawek mogą objąć również ubezpieczenia cargo, chroniące surowce przewożone na tankowcach. Zakłady specjalizujące się w tego rodzaju ochronie zamierzają 2 marca anulować dotychczasowe polisy, a następnie przystąpić do negocjowania nowych cen.
W 2025 roku Warta w obszarze gwarancji osiągnęła dynamikę na poziomie o 15 punktów procentowych wyższym od wyniku całego rynku. Od 2021 r., kiedy zakład rozpoczął proces fundamentalnych zmian w organizacji sprzedaży i rozwoju biznesu gwarancyjnego, roczny przypis składki potroił się, a tylko w ubiegłym roku ubezpieczyciel udzielił 20 tys. gwarancji. W 2026 r. Warta wprowadziła kolejne zmiany organizacyjne.
Od początku roku zakład zorganizował obszar gwarancji w ramach dwóch komórek:
Biura Sprzedaży Gwarancji Ubezpieczeniowych przeznaczonego do sprzedaży i obsługi klientów gwarancyjnych o przychodach rocznych do 250 mln zł, kierowanego przez Elżbietę Jachimowicz.
Biura Gwarancji Ubezpieczeniowych, którego zadaniem jest obsługa największych topowych klientów z rocznymi przychodami powyżej 250 mln zł oraz rozwój narzędzi i procesów wspierających obszar gwarancji, kierowanego przez Bartosza Ornatowskiego.
Obie komórki wchodzą w skład Departamentu Produktów i Taryfikacji Klientów Korporacyjnych. Nowa struktura pozwala na przyspieszenie decyzyjności, lepszy i szybszy przepływ informacji oraz zapewnienie stabilności obsługi klienta przez tego samego underwritera.
Oprócz zmian organizacyjnych Warta zwiększyła możliwości limitowe – aktualnie może oferować limity nawet do 250 mln zł. Firma stale wzmacnia również zespół, który obecnie liczy już 50 underwriterów zajmujących się wyłącznie gwarancjami ubezpieczeniowymi zlokalizowanymi w 16 miastach w Polsce.
W najbliższym czasie Warta planuje wdrożyć kolejne zmiany procesowe i formalne, które ułatwią klientom pozyskiwanie gwarancji ubezpieczeniowych.
Rosnąca liczba zachorowań na nowotwory oraz dynamiczny rozwój terapii sprawiają, że o skuteczności leczenia coraz częściej decyduje nie tylko postęp medycyny, ale również moment, w którym pacjent uzyskuje do niego dostęp.
W tym kontekście kluczowego znaczenia nabiera połączenie globalnego zasięgu z rozwiązaniami szytymi na miarę, które oferują realne narzędzia wyrównywania szans w przypadku choroby nowotworowej.
Dlaczego „dostęp” stał się kluczowym słowem w onkologii
Rosnąca zachorowalność na nowotwory – coraz częściej także wśród osób młodszych – oraz szybki rozwój zaawansowanych, kosztownych terapii stosowanych już na wczesnych etapach choroby powodują, że zapotrzebowanie na skuteczne leczenie dynamicznie rośnie.
Dzięki nowoczesnym lekom wiele nowotworów staje się chorobą przewlekłą, wymagającą długotrwałej terapii i stałego monitorowania, przy jednoczesnym znacznym poprawieniu jakości życia pacjentów w porównaniu ze standardowymi metodami leczenia. To jeszcze bardziej podkreśla konieczność kompleksowego i szybkiego dostępu do odpowiednich technologii medycznych.
Bariery, które wciąż istnieją
Bezprecedensowy postęp innowacji w onkologii stawia jednak pewne wyzwania. Powolne procesy zatwierdzająco-refundacyjne (średnio ponad 800 dni od decyzji Europejskiej Agencji Leków (EMA) do dostępności leku w Polsce) oraz ograniczenia infrastrukturalne pogłębiają przepaść między możliwościami medycyny a tym, co pacjent może otrzymać „na czas”.
W efekcie skuteczność kliniczna coraz częściej zależy nie tylko od samej terapii, lecz od sprawnie zorganizowanej ścieżki od diagnostyki do leczenia oraz modelu operacyjnego możliwego do wdrożenia zarówno w systemach publicznych, jak i prywatnych.
Further: dostęp w praktyce
W odpowiedzi na te wyzwania Further koncentruje swoje dzialania na onkologii i optymalizacji jakości opieki. Naszym celem jest przekładanie postępu naukowego na rzeczywisty dostęp do terapii i wymierne wyniki kliniczne, tak aby pacjenci otrzymywali opiekę najwyższej jakości, dokładnie wtedy i tam, gdzie jest ona potrzebna.
Od dostępu do trafnych decyzji terapeutycznych
Medycyna precyzyjna wyznacza dziś kierunek rozwoju współczesnej onkologii, ponieważ pozwala patrzeć na nowotwór przede wszystkim przez pryzmat jego profilu genomowego, a nie jedynie lokalizacji czy typu histologicznego. Takie podejście umożliwia postawienie trafniejszej diagnozy – szczególnie w najbardziej złożonych przypadkach, w tym w nowotworach rzadkich – oraz świadomy wybór terapii celowanych, działających na konkretne mutacje i jednocześnie ograniczających ryzyko wielu działań niepożądanych.
Personalizacja terapii przekłada się nie tylko na lepsze dopasowanie leczenia do potrzeb pacjenta, ale również na bardziej racjonalne wykorzystanie zasobów systemu ochrony zdrowia. Pozwala ograniczyć stosowanie procedur o niskiej wartości klinicznej dla danego pacjenta i wspiera modele opieki, które łączą skuteczność terapeutyczną z efektywnością kosztową.
Najważniejszy pozostaje jednak jej realny wpływ na przebieg choroby i jakość życia. U pacjentów z zaawansowanym nowotworem medycyna precyzyjna może niemal podwoić czas bez progresji, co w praktyce oznacza dłuższą kontrolę choroby oraz większą stabilność całego procesu leczenia.
Medycyna precyzyjna jako standard opieki Further
W Further medycyna precyzyjna to spojny i ukierunkowany na potrzeby pacjenta model opieki. Obejmuje on nie tylko testy genetyczne oraz leczenie, ale także nawigację badań klinicznych, poradnictwo genetyczne oraz – gdy to potrzebne – porady dotyczące płodności, menopauzy czy seksualności podczas przebiegu procesu leczenia nowotworu. To elementy ważne dla jakości życia, a jednocześnie często pomijane w standardowej ścieżce leczenia.
Kiedy najlepsza terapia jest poza zasięgiem – rola Further w praktyce
Z doświadczenia wiemy, że nawet w systemach o wysokim standardzie opieki medycznej pacjent bywa pozbawiony realnego dostępu do terapii dającej największą szansę powodzenia. Powodem bywa brak refundacji leczenia lub niespełnienie lokalnych kryteriów ustalonych przez organy regulacyjne w danym kraju. W takich sytuacjach kluczowe staje się wsparcie Further: dostęp do terapii w ośrodku za granicą, z pełnym wsparciem na każdym etapie procesu.
Poza kwestiami logistycznymi dostęp do nowoczesnych terapii wiąże się również ze znaczącymi barierami finansowymi – w omawianych przypadkach koszty terapii sięgały 150 tys. euro oraz 450 tys. euro, co dla większości pacjentów jest nieosiągalne. W obu tych przypadkach dostęp do terapii stanowi realną szansę na kilkakrotne zwiększenie prawdopodobieństwa kontroli choroby oraz wydłużenie przeżycia, a w innych sytuacjach może być rzeczywistą drogą do wyleczenia.
Na froncie innowacji
Horyzont terapii onkologicznych zmienia się w zawrotnym tempie. Immunoterapia wkracza do leczenia nowotworów już we wczesnych stadiach, rośnie znaczenie koniugatów przeciwciało‑lek (ADC), dynamicznie rozwijają się szczepionki terapeutyczne, a terapia CAR‑T zaczyna być testowana także w guzach litych. To nie odległa przyszłość, lecz medycyna jutra, wymagająca sprawnego wdrożenia w praktyce, tak aby zmaksymalizować korzyści dla pacjentów.
Nasz zespół regularnie uczestniczy w najważniejszych wydarzeniach branżowych, aby pozostawać na bieżąco i móc skutecznie przekładać te innowacje na realne rozwiązania dostępne w naszych produktach.
Działy likwidacji szkód od lat mierzą się z tym samym problemem: zapchanymi skrzynkami pocztowymi, kolejnymi e-mailami przychodzącymi jeden po drugim i dziesiątkami załączników, które trzeba ręcznie uporządkować.
Kosztorysy, faktury, skany dokumentów, zdjęcia, pliki bez nazw, a czasem także takie, które nabierają sensu dopiero w połączeniu z kolejną wiadomością. Skala? Tysiące e-maili dziennie. Efekt? Zatory, potencjalne opóźnienia i żmudna praca, którą mimo wszystko trzeba wykonywać sprawnie. Sprawna likwidacja szkód pozostaje przecież wizytówką każdego towarzystwa ubezpieczeniowego.
Rozwiązanie opracowane przez ecom i Trasti
To właśnie ten etap stał się punktem wyjścia do prac ecom i Trasti nad agentem AI nazwanym Andy. Jego zadanie? Wejść w sam środek napływającej korespondencji szkodowej i każdą wiadomość poprawnie zakwalifikować, a następnie przekazać ją dokładnie tam, gdzie powinna trafić w cyfrowym ekosystemie obsługi szkód.
Andy jest pierwszym z serii rozwiązań wykorzystujących algorytmy sztucznej inteligencji, które ecom przygotowuje wspólnie z Trasti. Nie jest jednak chatbotem. Nie rozmawia z klientem, nie pisze odpowiedzi i nie udziela porad. Zajmuje się pracą mniej widoczną, ale operacyjnie kluczową: analizuje szkodowe e-maile, przetwarza załączniki i porządkuje obszar, który jeszcze do niedawna pochłaniał zespołom rozliczeń dziesiątki godzin pracy miesięcznie.
Andy przejmuje żmudną, powtarzalną pracę związaną z obsługą korespondencji. Odciąża zespoły administracji i pozwala skierować ich czas tam, gdzie potrzebne jest ludzkie doświadczenie i ocena. Jednocześnie umożliwia skalowanie działań bez proporcjonalnego zwiększania kosztów operacyjnych.
Andy pracę zaczyna od identyfikacji sprawy. Potrafi powiązać e-mail z konkretnym przypadkiem na podstawie numeru szkody, polisy lub innych identyfikatorów. Jeśli nie jest to możliwe, oznacza wiadomość jako nierozpoznaną i kieruje ją na właściwą ścieżkę obsługi, bez ryzyka nieprawidłowej klasyfikacji.
Co potrafi Andy
Największa wartość Andy’ego ujawnia się przy obsłudze załączników, które dziś stanowią jedno z głównych obciążeń operacyjnych. System rozpoznaje typ dokumentu, m.in. kosztorysy, faktury, dokumenty tożsamości, prawo jazdy, dowody rejestracyjne (łącznie z tym, czy dowód należy do sprawcy czy poszkodowanego), opinie techniczne, potwierdzenie odpowiedzialności sprawcy czy potwierdzenie okoliczności. Każde rozpoznanie odbywa się z uwzględnieniem progu pewności. W wątpliwych przypadkach sprawa trafia do weryfikacji przez człowieka, a w pozostałych dokument od razu kierowany jest do właściwego miejsca w procesie.
To istotne, ponieważ Andy działa jako element rzeczywistego środowiska likwidacyjnego. Jest ściśle zintegrowany z rozwiązaniami Trasti i uczestniczy w wielu złożonych procesach obsługowych. Jego działanie można na bieżąco monitorować w odpowiednim dashboardzie, który prezentuje skondensowane, biznesowe podsumowanie efektów jego pracy.
Co istotne, Andy może pracować w trybie obserwacyjnym. Najpierw jedynie analizuje i klasyfikuje wiadomości, ucząc się na porównaniu swoich wyników z decyzjami zespołów. Dopiero później przechodzi do pełnego trybu działania. Takie podejście pozwala wdrażać rozwiązanie stopniowo i z zachowaniem kontroli, co ma szczególne znaczenie w środowisku opartym na zaufaniu i pracy z danymi wrażliwymi.
Efektywne narzędzie operacyjne
Efektem pracy Andy’ego jest całkowity brak zaległości w obsłudze e-maili. Skrzynki przestają być wąskim gardłem, a zespoły mogą skupić się na sprawach wymagających zaangażowania człowieka.
Andy działa jako efektywne narzędzie operacyjne, które porządkuje wejście do procesu i automatyzuje czasochłonny etap pracy. Pracuje 24h/7, nie chodzi na L4 i nie potrzebuje urlopu. Dzięki temu skala operacji przestaje być bezpośrednio powiązana z liczbą osób obsługujących skrzynkę e-mailową, a skalowanie biznesu w obszarze likwidacji szkód staje się bardziej optymalne kosztowo.
Dyrektywa w sprawie naprawy i restrukturyzacji ubezpieczeń (IRRD) ma wejść w życie 30 stycznia 2027 r., pozostawiając firmom i organom nadzoru zaledwie rok na przygotowanie się. Nadal brakuje jednak jasności co do podstawowych aspektów regulacji, w tym tego, które firmy będą objęte wymogami, jaka będzie definicja funkcji krytycznych oraz kto i w jaki sposób będzie za to płacił – poinformowało Insurance Europe.
W obliczu tak wielu nierozstrzygniętych kwestii organizacja stwierdziła, że utrzymywanie daty wdrożenia aktu na 30 stycznia 2027 r. „jest nieodpowiedzialne ze strony Komisji Europejskiej. Kontynuowanie obecnych propozycji grozi również wprowadzeniem nadmiernie szczegółowych, uciążliwych i w dużej mierze zbędnych ram, wykraczających poza normy międzynarodowe”. Zdaniem federacji wspomniana nadmierność postawi europejski sektor ubezpieczeń i reasekuracji w niekorzystnej sytuacji konkurencyjnej w stosunku do innych globalnych graczy.
10 postulatów
W związku z tym Insurance Europe zaapelowało o podjęcie inicjatywy mającej na celu wstrzymanie działań związanych z IRRD. Chce również, aby Komisja przeprowadziła kompleksową, opartą na dowodach ocenę skutków działań, które są rzeczywiście konieczne do ochrony posiadaczy polis i beneficjentów oraz zachowania stabilności finansowej w Europie, wykraczającą poza obecne zabezpieczenia.
Insurance Europe wskazała dziesięć praktycznych środków mających na celu uproszczenie i udoskonalenie dyrektywy:
Przesunięcie harmonogramu i wprowadzenie wymagań etapowych: umożliwiając iteracyjne, wspólne wdrażanie i eliminując konflikt z wdrażaniem przeglądu Solvency II.
Ograniczenie obowiązkowego raportowania: dwadzieścia proponowanych obecnie obowiązkowych szablonów raportowania jest zdaniem organizacji zbyt rozbudowanych i uciążliwych.
Wyjaśnienie i ograniczenie zakresu funkcji krytycznych: definicja funkcji krytycznych podana przez EIOPA jest tak szeroka, że niemal wszystkie funkcje ubezpieczyciela mogą mieścić się w jej zakresie.
Zapewnienie zakresu opartego na ryzyku: podejście oparte na ryzyku jest zgodne z międzynarodowymi standardami i spójne z podejściem stosowanym w innych jurysdykcjach.
Usprawnienie planów odzyskiwania: planowanie odzyskiwania musi być proporcjonalne do rozwiązywanych ryzyk i uwzględniać istniejące zabezpieczenia dyrektywy Solvency II.
Uproszczenie oceny wykonalności: bardziej elastyczny i proporcjonalny proces zapobiega ryzyku, że ocena stanie się ćwiczeniem polegającym na odhaczaniu kolejnych pól.
Minimalna ingerencja w normalny tok działalności: prawo pierwokupu służące usuwaniu przeszkód powinno być wykorzystywane wyłącznie w nadzwyczajnych okolicznościach.
Maksymalne wykorzystanie istniejących procesów: kompleksowe procesy zarządzania ryzykiem i monitorowania wymagane na mocy dyrektywy Solvency II powinny być wykorzystywane w jak największym stopniu podczas wdrażania dyrektywy IRRD.
Przeprowadzenie pełnej analizy kosztów i korzyści: należy określić ilościowo wpływ znacznych obciążeń administracyjnych, jakie niesie ze sobą IRRD, i porównać go z oczekiwanymi korzyściami.
Zadbanie o odpowiednie traktowanie reasekuracji: reasekuracja jest dla ubezpieczycieli istotnym narzędziem ograniczania ryzyka, a dyrektywa IRRD nie powinna utrudniać jej stosowania.
– Potrzebne jest zatrzymanie biegu czasu dla IRRD, aby umożliwić uproszczenie i racjonalizację jej wymogów. Branża ubezpieczeniowa dostrzega potrzebę dobrego przygotowania na wystąpienie trudnej sytuacji finansowej, ale nie powinno to wiązać się z nieuzasadnionymi obciążeniami dla ubezpieczycieli i wzrostem kosztów dla konsumentów – powiedział Angus Scorgie, dyrektor ds. Regulacji Ostrożnościowych i Spraw Międzynarodowych Insurance Europe. – Nasze propozycje zmian to zestaw praktycznych rekomendacji, które mają zapewnić, że IRRD będzie realizować swoje cele w sposób pragmatyczny i proporcjonalny.
3 marca 2026 r. wchodzą w życie przepisy nowelizujące ustawę Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. 2025 poz. 1676), zgodnie z którymi kierowanie hulajnogą elektryczną na drodze publicznej będzie dozwolone po ukończeniu 13. roku życia. Dotychczas z e-hulajnóg mogły korzystać dzieci od 10. roku życia. Zmianę przepisów popierał Rzecznik Finansowy, wskazując na konieczność poprawy bezpieczeństwa dzieci i młodzieży.
Po wejściu w życie nowych przepisów osoby poniżej 13 lat:
nie mogą poruszać się hulajnogą elektryczną po drogach publicznych – nawet pod opieką dorosłego,
mogą korzystać z e-hulajnogi wyłącznie w strefie zamieszkania, np. na osiedlowym chodniku, alejce lub drodze wewnętrznej, jazda taka musi odbywać się pod nadzorem pełnoletniego opiekuna.
Należy również pamiętać, że osoba, która nie ukończyła 18. roku życia, musi mieć kartę rowerową albo prawo jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T podczas jazdy hulajnogą elektryczną.
– Podwyższenie minimalnego wieku kierujących hulajnogami elektrycznymi to rozwiązanie, o które Rzecznik Finansowy postulował ze względów bezpieczeństwa. W tej sprawie skierował m.in. wystąpienie do Ministerstwa Infrastruktury. Skala wypadków z udziałem dzieci wymagała zdecydowanej reakcji ustawodawcy – podkreśla Łukasz Seroczyński, ekspert w Biurze Rzecznika.
Rosnąca liczba wypadków
Według policyjnych statystyk w 2025 r. doszło do 1164 wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych, w których 11 osób poniosło śmierć, a 1062 zostało rannych – to wzrost liczby wypadków i ofiar o ponad 50% w porównaniu do 2024 r. W połowie minionego roku 70% uczestników wypadków z udziałem hulajnóg stanowiły osoby poniżej 17. roku życia.
Ubezpieczenia dla użytkowników e-hulajnóg
Hulajnoga elektryczna może rozwijać prędkość do 20 km/h – to wystarczy, by doprowadzić do poważnych obrażeń lub znacznych szkód majątkowych. Dlatego eksperci Rzecznika radzą rozważyć odpowiednią ochronę ubezpieczeniową, która zapewni wsparcie finansowe w razie wypadku.
Nie przestrzegasz przepisów, nie dostaniesz odszkodowania
Użytkownik e-hulajnogi może wykupić NNW jako odrębną polisę lub w ramach pakietu kilku ubezpieczeń. Można też przystąpić do grupowej umowy ubezpieczenia, np. w ramach szkolnego NNW.
W kontekście zmiany regulacji, które podwyższają minimalny wiek użytkownika e-hulajnóg, Rzecznik przypomina, że hulajnoga elektryczna jest pojazdem w rozumieniu przepisów (choć nie silnikowym), a częstym wyłączeniem odpowiedzialności w OWU jest prowadzenie pojazdu bez wymaganych uprawnień. To znaczy, że jeśli 11-letnie dziecko wjedzie na drogę publiczną hulajnogą elektryczną i będzie miało wypadek, to zakład może mieć podstawy do odmowy wypłaty odszkodowania z NNW. Tak samo będzie, jeśli w podobnej sytuacji znajdzie się 14-letnie dziecko, które będzie jechało po drodze publicznej, nie mając np. karty rowerowej.
Ochrona przed roszczeniami
Inną ochronę dla użytkowników e-hulajnóg może zapewnić wykupienie OC w życiu prywatnym. Chroni ono przed finansowymi skutkami szkód wyrządzonych innym osobom w razie spowodowania wypadku podczas jazdy hulajnogą elektryczną. W braku takiej umowy ubezpieczenia użytkownik e-hulajnogi, który spowodował wypadek, będzie musiał zapłacić odszkodowanie z własnej kieszeni.
– OC w życiu prywatnym to relatywnie tanie zabezpieczenie przed bardzo kosztownymi skutkami wypadku. Szkoda spowodowana przez użytkownika e-hulajnogi może polegać np. na potrąceniu pieszego lub uszkodzeniu drogiego samochodu. Dlatego warto przy zawieraniu umowy sprawdzić sumę gwarancyjną – kilka tysięcy złotych może okazać się zdecydowanie niewystarczające. Zbyt niska suma gwarancyjna oznacza, że pozostałą część odszkodowania niewypłaconą przez ubezpieczyciela pokrywa sprawca – wskazuje Łukasz Seroczyński.
Na rynku dostępne są także specjalne pakiety NNW, OC i ubezpieczenia mienia (na wypadek uszkodzenia czy kradzieży) dla użytkowników hulajnóg i urządzeń transportu osobistego np. segwayów czy rowerzystów.
Brak uprawnień może słono kosztować
Po 3 marca 2026 r. prowadzenie hulajnogi elektrycznej po drodze publicznej przez dziecko, które nie ukończyło 13 lat, zgodnie z przepisami będzie uznane za jazdę bez wymaganych uprawnień. Może to stanowić podstawę (w zależności od postanowień danych OWU) do wyłączenia przez ubezpieczyciela ochrony w OC w życiu prywatnym.
Dlatego przed zawarciem umowy należy sprawdzić:
czy polisa obejmuje szkody powstałe podczas jazdy hulajnogą,
jakie są wyłączenia odpowiedzialności,
czy wiek kierującego ma znaczenie dla ochrony,
czy umowa zawiera wyłączenie odpowiedzialności w przypadku kierowania hulajnogą bez uprawnień.
Hulajnogą może jeździć tylko jedna osoba
Warto również przypomnieć, że hulajnoga elektryczna to pojazd napędzany elektrycznie, dwuosiowy, z kierownicą, bez siedzenia i pedałów, przeznaczony do jazdy wyłącznie przez jedną osobę. Wobec tego jazda na hulajnodze elektrycznej przez dwie osoby jednocześnie jest niezgodna z przepisami.
– Jazda niezgodna z przepisami może stanowić podstawę uznania przyczynienia się przez poszkodowanego do powstania szkody. W takiej sytuacji odszkodowanie od sprawcy lub ubezpieczyciela sprawcy może ulec obniżeniu o dany procent. Niestety do Biura Rzecznika Finansowego trafiały wnioski o interwencje w podobnych sprawach – mówi Łukasz Seroczyński.
23 lutego 2026 roku funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach zatrzymali pracownicę jednej z firm ubezpieczeniowych. Kobieta jest podejrzana o oszustwa, które popełniała podczas obsługi klientów, wpłacając należące do nich pieniądze na własne konta.
Policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej ustalili, że pracownica firmy ubezpieczeniowej znajdującej się na terenie Kielc, zawierała z klientami umowy, przy czym środki do nich należące przekazywała na inne rachunki bankowe – niepowiązane z firmą ubezpieczeniową czy osobami podpisującymi umowy. Pieniądze te były wypłacane przez kobietę m.in. w bankomatach.
Kobieta została zatrzymana. Podczas przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli gotówkę w łącznej kwocie około 100 tysięcy złotych, komputery i telefony oraz dokumentację. Podobna kwota została także zabezpieczona na rachunkach bankowych 48-latki.
Prokurator przedstawił kobiecie 10 zarzutów dotyczących oszustw popełnionych na szkodę klientów firmy ubezpieczeniowej, którą reprezentowała. Jak szacują śledczy, kwota strat przekracza już 1 milion złotych. Podejrzana przyznała się do stawianych jej zarzutów, złożyła także wyjaśnienia. Na wniosek prokuratora została tymczasowo aresztowana na 3 miesiące.
PZU Zdrowie ogłosił rozpoczęcie nowej kadencji Rady Naukowej na lata 2026–2027. Uroczyste wręczenie nominacji nowo powołanym członkom oraz inauguracja prac odbyły się 26 lutego 2026 roku.
Rada Naukowa PZU Zdrowie odgrywa rolę eksperckiego gremium doradczego, wspierającego zarząd operatora w kwestiach związanych z działalnością medyczną. Jej zadaniem jest identyfikowanie kierunków rozwoju opieki zdrowotnej, ocena innowacji medycznych i wskazywanie rozwiązań służących pacjentom w dynamicznie zmieniającym się systemie ochrony zdrowia.
Źródło zdjęcia: PZU Zdrowie
– Powołanie nowej Rady Naukowej to ważny krok w dalszym wzmacnianiu jakości opieki medycznej, którą oferujemy. Wierzę, że wiedza i doświadczenie tak wybitnych ekspertów pozwolą nam jeszcze skuteczniej odpowiadać na potrzeby pacjentów i rozwijać innowacyjne rozwiązania w PZU Zdrowie. Naszą ambicją jest budowanie opieki medycznej, która łączy profesjonalizm z troską i realnym wsparciem na każdym etapie leczenia – mówi Grzegorz Krycki, prezes zarządu PZU Zdrowie.
Zakres doradczy Rady Naukowej obejmuje analizowanie strategicznych kierunków rozwoju opieki medycznej wynikających z postępu nauk medycznych, rekomendowanie innowacyjnych technologii o potencjalnym zastosowaniu w usługach PZU Zdrowie, wskazywanie nowych kierunków badań naukowych mogących wpływać na działalność spółki oraz ocenę zmian systemowych i organizacyjnych zachodzących w ochronie zdrowia. Rada opiniuje również projekty związane z kształceniem i rozwojem personelu medycznego, doradza w kwestii standardów postępowania medycznego gwarantujących najwyższą jakość opieki, a także podejmuje inne zagadnienia medyczne wskazywane przez przewodniczącego, członków Rady oraz zarząd PZU Zdrowie.
Przewodniczącym Rady Naukowej jest prezes zarządu PZU Zdrowie, a członków Rady powołuje zarząd spośród uznanych autorytetów reprezentujących różnorodne obszary medycyny oraz zdrowego stylu życia. Nowy skład Rady na lata 2026–2027 obejmuje ekspertów o szerokiej perspektywie klinicznej, naukowej i organizacyjnej w następującym składzie: Grzegorz Krycki, prezes zarządu PZU Zdrowie – przewodniczący Rady Naukowej, prof. Mariusz Gujski – wiceprzewodniczący, prof. Mariusz Bidziński, prof. AnnaBoroń-Kaczmarska, dr hab. Krzysztof Chlebus, prof. Jarosław Czubak, prof. Teresa Jackowska, prof. Mateusz Jankowski, dr hab. Agnieszka Kamińska, dr n. med. Aleksandra Lewandowska, dr hab. Michał Łodyga, dr hab. Andrzej Marcinkiewicz, prof. Barbara Radecka, prof. Jarosław Sławek, prof. Piotr Suwalski, prof. Irena Walecka – członkowie.
Dodatek specjalny: UBEZPIECZENIA DLA ROLNIKÓW – WIOSNA 2026:
TUZ Ubezpieczenia: Ubezpieczenia upraw w realiach kumulacji ryzyk – str. 11
Generali: Ekstremalne zjawiska pogodowe a ubezpieczenia rolnicze – str. 12
ERGO Hestia: Stabilność w zmiennym klimacie – str. 13
AGRO Ubezpieczenia: Agent w AGRO – od kalkulacji składki do rozmowy o przyszłości gospodarstwa – str. 14
Poza tym w numerze:
Artur Makowiecki: Podsumowanie tygodnia. Ku nowym zasadom dystrybucji ubezpieczeń – str. 2
Direct ubezpieczenia: Przestępczość transgraniczna na rynku OC – str. 3
EPRO na ścieżce transformacji – str. 4-5
KNF: Celem jest rekomendacja spójna, zrozumiała i możliwa do wdrożenia – str. 6
PZU: Partnerstwo odNowa – str. 7
Balcia: Równowaga między dokładnością a prostotą – str. 9
Eurofinance: Z agentami współpracujemy elastycznie – str. 15
AutoDNA: Rynek aut używanych 2025 w liczbach – str. 16
Sieć assistance VIG obsługuje ponad milion zgłoszeń rocznie – str. 17
Katarzyna Pilczuk: Czy można być doradcą, mając tylko jeden produkt? – str. 20
Allan Pasternak: Odpowiedzialności nie da się zautomatyzować – str. 21
Biblioteczka ubezpieczeniowca: Rób mniej i osiągaj więcej. Richard Koch, Reguła 80/20 na co dzień. Prosta droga do bogatszego i pełniejszego życia – str. 22
Z analizy ekspertów Warty wynika, że 2025 był trudnym rokiem dla ubezpieczeń korporacyjnych w Polsce. Choć rynek wykazał dodatnią dynamikę składki na poziomie 102%, to, jak zauważają analitycy zakładu, po uwzględnieniu inflacji widać wyraźnie, że w ujęciu realnym doszło do jego skurczenia. Gdyby nie ostatni kwartał, w którym napędzany nieregularnymi dużymi umowami wzrost wyniósł 5%, cały segment odnotowałby dynamikę przypisu składki poniżej 100% nawet w wartościach nominalnych.
Analitycy ubezpieczyciela przypominają, że w ostatnich latach rynek korpo notował dynamiczny wzrost dzięki trzem głównym czynnikom: aktualizacji sum ubezpieczeń napędzanych wysoką inflacją, dużym inwestycjom budowlanym oraz wzrostowi cen ubezpieczeń. W 2025 r. doszło do wyraźnego wyhamowania dwóch pierwszych elementów, a w przypadku trzeciego można było zaobserwować odwrócenie trendu, tj. obniżkę stawek.
Eksperci Warty prognozują, że w 2026 r. część trendów z minionego roku będzie kontynuowana – aktualizacje sum pozostaną na niskim poziomie, a ceny będą spadać, choć w niewielkim stopniu, gdyż wyzwania związane z rentownością poszczególnych linii nie pozwalają na istotne obniżki. Z dużą nadzieją rynek oczekuje istotnie zwiększonych inwestycji ze środków z Krajowego Planu Odbudowy, bez których w kolejnym roku może odnotować ujemną dynamikę.
Sektor moto nie urósł. A powinien
Z analizy ekspertów Warty sporządzonej na podstawie danych Polskiej Izby Ubezpieczeń wynika, że ubiegłoroczna dynamika składki w Motor Corpo wyniosła 99,9% (w poszczególnych kwartałach 2025 r. wyniosła ona odpowiednio: 102%, 97%, 102%, 99%). Dla analityków niskie dynamiki tego segmentu są pewnym zaskoczeniem, gdyż wynik techniczny ubezpieczeń OC posiadaczy pojazdów mechanicznych (łącznie segment detaliczny i firmowy) po III kw. ub.r. wyniósł zaledwie 95 mln przy składce ponad 14 mld (rentowność poniżej 1%).
Ubezpieczenia mienia czekają na KPO
Ubezpieczenia Fire&Property (grupy 8 i 9) osiągnęły roczną dynamikę na poziomie 99,8% (I–IV kwartał 2025 r. odpowiednio: 97%, 98%, 92%, 109%). Analitycy Warty zwracają uwagę, że jest to obszar z najniższą dynamiką składki wśród wszystkich segmentów korpo. Ich zdaniem jest to splot kilku czynników. Po pierwsze, zakończyły się aktualizacje sum ubezpieczenia. Po drugie, pojawiły się spadki stawek. Po trzecie, nadal nie widać efektów nowych inwestycji finansowanych ze środków z KPO. Dopiero ostatni kwartał przyniósł wyraźną poprawę dynamiki, ale wynikało to głównie z pojedynczych, nieregularnych dużych umów.
Stabilny wzrost odnotowują ubezpieczenia Liability (gr. 13), które uzyskały roczną dynamikę w wysokości 108% (108%, 106%, 110%, 107%). Eksperci Warty zauważają, że były to trochę niższe dynamiki niż te sprzed III kw. 2024 r., kiedy osiągały one poziom nawet 117%.
Wysoko na lądzie i morzu
W ubezpieczeniach morskich (gr. 6 i 12) dynamika wyniosła 107% (112%, 77%, 88%, 154%). Jest to segment, w którym występuje duża zmienność, wynikająca z inwestycji infrastrukturalnych i projektów stoczniowych. Z kolei ubezpieczenia lotnicze (gr. 5 i 11) to segment, który odbił się po słabym 2024 r. Uzyskał on dynamikę rzędu 107% (104%, 117%, 123%, 99%), podczas gdy w całym 2024 r. jego dynamika wyniosła 97%.
W gwarancjach ubezpieczeniowych (15) dynamika uplasowała się na poziomie 102% (101%, 106%, 90%, 111%). Analitycy Warty zauważają, że w tym segmencie bardzo wyraźnie widać brak impulsu wzrostowego w postaci zwiększonych inwestycji budowlanych. Rezultat na poziomie 102% jest poniżej wskaźnika cen produkcji budowlano-montażowej, który w 2025 roku wyniósł 103,2.
Informujemy, że w celu zapewnienia jak najlepszej obsługi nasza strona korzysta z ciasteczek (plików cookies). Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies. Jednocześnie przypominamy, że w każdej chwili masz możliwość zmiany ustawień plików cookies. OK
Privacy & Cookies Policy
Privacy Overview
This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.