PKB Polski przyspiesza mimo zaburzeń wywołanych przez konflikt na Bliskim Wschodzie

0
326

Polska gospodarka kolejny raz potwierdziła odporność na zewnętrzne zaburzenia i pozostaje jednym z liderów wzrostu w Unii Europejskiej. Choć w następstwie szoku cenowego wywołanego przez konflikt w rejonie Zatoki Perskiej mogła lekko ucierpieć konsumpcja, aktywność inwestycyjna poprawiła się i będzie istotnym wsparciem tempa wzrostu PKB w najbliższych kwartałach – wskazuje Monika Sergiejuk z Biura Analiz Makroekonomicznych PZU.

W II kwartale tego roku niewyrównany sezonowo PKB zwiększył się o 3,8% r/r, a PKB po wyrównaniu sezonowym o 3,7% r/r, wobec wzrostu o 3,5% r/r w I kwartale br. – wskazuje ekspertka PZU. Z opublikowanych dotychczas przez Eurostat danych wynika, że w II kw. wyższe roczne tempo PKB odnotowała jedynie Litwa (+3,8% SA).

Filarem wzrostu pozostawał popyt krajowy, który amortyzował negatywny wpływ zaburzeń z otoczenia zewnętrznego. Spodziewamy się co prawda, że przez droższe paliwa i wyższą inflację, a także większą niepewność związaną z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie, wolniej mogła rosnąć konsumpcja – nasza prognoza to 3,0% r/r po wzroście o 3,3% w I kw. br. Uważamy jednak, że z nawiązką kompensowały to inwestycje. Są one w dużej mierze wspierane przez sektor publiczny, w tym wydatki zbrojeniowe, duże inwestycje w infrastrukturę i transformację energetyczną finansowane m.in. przez środki z KPO oraz z perspektywy finansowej UE na lata 2021–2027, a także z programu SAFE. W efekcie oczekujemy wyraźnego przyspieszenia tempa wzrostu nakładów brutto na środki trwałe w II kwartale br. do 8,5% r/r po wzroście o 2,4% r/r w I kwartale – mówi Monika Sergiejuk.

Wskazując zagrożenia dla dalszego wzrostu polskiej gospodarki, ekspertka wymienia sytuację międzynarodową, a szczególnie konflikt na Bliskim Wschodzie. Natomiast bardziej optymistycznie wygląda potencjalny wpływ gospodarki strefy euro, która jest największym partnerem handlowym Polski. Rozwijała się ona dwukrotnie szybciej niż wskazywały prognozy (0,4% kw/kw). Lepiej od oczekiwań wypadły również Niemcy, najważniejszy pojedynczy partner handlowy Polski.

Lepsze od oczekiwań wyniki europejskiej gospodarki sugerują, że radzi sobie ona z trudnym otoczeniem lepiej, niż sądzono jeszcze kilka miesięcy temu. Dla Polski jest to dobra wiadomość, ponieważ szybszy wzrost gospodarczy u naszych partnerów handlowych może przełożyć się na większy popyt na polskie towary. W efekcie wsparłoby to krajowy przemysł i eksport, a ryzyko związane ze słabszą koniunkturą za granicą byłoby mniejsze niż oceniano po wybuchu wojny w Iranie – mówi Monika Sergiejuk.

Eksperci PZU podtrzymują prognozę wzrostu PKB w Polsce w 2026 roku na poziomie 3,6%.

(KS, źródło: PZU)