Blog - Strona 177 z 1798 - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal
Strona główna Blog Strona 177

Kazimierz Karolczak członkiem rady nadzorczej PZU SA

0
Kazimierz Karolczak

22 października 2025 roku Minister Aktywów Państwowych, działając w imieniu Skarbu Państwa, powołał nowego członka rady nadzorczej PZU SA. Jest nim Kazimierz Karolczak – poinformował ubezpieczyciel w komunikacie.

Kazimierz Karolczak jest menedżerem z ponad 20-letnim doświadczeniem w zarządzaniu strategicznym oraz nadzorze właścicielskim nad spółkami prawa handlowego i instytucjami publicznymi. Od 2017 roku piastuje funkcję przewodniczącego zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, odpowiedzialnego za rozwój społeczno-gospodarczy, projekty infrastrukturalne i nadzór właścicielski. Wcześniej był wicemarszałkiem województwa śląskiego, nadzorującym inwestycje, fundusze europejskie i ochronę środowiska.

Zasiadał w radach nadzorczych m.in. PKP Polskich Linii Kolejowych, Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów oraz Kolei Śląskich. Absolwent Uniwersytetu Śląskiego i Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie (podyplomowe studia menedżerskie). Posiada uprawnienia dla kandydatów na członków rad nadzorczych w spółkach Skarbu Państwa.

(AM, źródło: PZU)

Klient w centrum. Jak integracje ecom zmieniają sprzedaż ubezpieczeń

0
Przemysław Skoczylas

Klient, który w kilka minut porównuje oferty i wychodzi od agenta z polisą – to dziś standard. Za tą prostą obsługą kryje się jednak zaawansowana technologia, której klient na co dzień nie widzi: integracje systemowe.

To integracje systemowe sprawiają, że agent ma dostęp do aktualnych ofert i może obsłużyć klienta szybko, sprawnie i profesjonalnie.

Integracje – niewidoczny fundament obsługi klienta

Cyfryzacja w ubezpieczeniach to nie tylko aplikacje, chatboty czy sztuczna inteligencja. Równie ważne – choć mniej widoczne – są integracje systemowe. To dzięki nim agent może w jednym miejscu:

  • wyliczyć składkę w wielu towarzystwach,
  • porównać oferty,
  • wystawić polisę w kilka sekund.

Integracje gwarantują też, że do systemów agencji trafiają zawsze aktualne taryfy i produkty, co przekłada się na konkurencyjność i wiarygodność oferty.

W ecom od lat wspieramy multiagencje i brokerów, dostarczając im kompleksowe narzędzia do obsługi klientów i sprzedaży wielu typów produktów ubezpieczeniowych na bazie autorskich integracji z towarzystwami ubezpieczeniowymi. Rozwijamy również własny system sprzedażowy AgentBox, który jest dostępny w modelu abonamentowym. 

Nasze motto „From user stories to success stories” znajduje odzwierciedlenie w liczbach: 83 punkty w ocenie użyteczności, 175 mln sprzedanych polis i ponad 15 mld przypisu w 2024 r.

Nowe produkty, nowe potrzeby klientów

Rynek ubezpieczeniowy rozwija się w zawrotnym tempie. Towarzystwa regularnie wprowadzają nowe taryfy, promocje i innowacyjne produkty – od polis zdrowotnych, przez ubezpieczenia cyber, po rozwiązania dla użytkowników hulajnóg, rowerów elektrycznych czy dronów. Pojawiają się także polisy klimatyczne, np. chroniące przed skutkami upałów czy powodzi.

Kluczowe jest nie tylko to, aby oferta była dostępna w systemie agenta, ale przede wszystkim – by pojawiała się tam szybko i bez zbędnych kosztów. Integracje umożliwiają płynną wymianę danych między systemami, co oznacza, że:

  • agent oszczędza czas,
  • klient otrzymuje ofertę natychmiast,
  • ryzyko pomyłek maleje, bo dane przepływają automatycznie.

Rezultat jest prosty: agent działa sprawnie, a klient czuje, że otrzymuje obsługę na najwyższym poziomie.

Elastyczny model finansowania integracji

ecom nie tylko integruje duże i znane towarzystwa, ale także wspiera wdrażanie niszowych i specjalistycznych produktów – np. ubezpieczeń szkolnych, rowerowych czy assistance.

Co ważne, oferujemy elastyczny model rozliczenia – oparty na prowizji od sprzedaży polis. Dzięki temu:

  • towarzystwa mogą w krótkim czasie przetestować nowe produkty w kanale multiagencyjnym, bez ryzyka dużych nakładów,
  • agenci zyskują dostęp do nowych rozwiązań bez konieczności inwestowania w kosztowne wdrożenia IT.

To podejście pozwala szybko sprawdzić potencjał sprzedażowy produktu i w razie sukcesu rozwijać go dalej.

Integracje jako przewaga konkurencyjna

Integracje to dziś nie „dodatek technologiczny”, lecz fundament biznesu. W ecom software działa wyspecjalizowany zespół, który łączy wiedzę technologiczną i sprzedażową. Dzięki temu zapewniamy, że produkty towarzystw trafiają do systemów agentów szybko, stabilnie i bezpiecznie.

Każde towarzystwo działa w inny sposób – ma własne API, proces taryfikacji i wymogi formalne. Dlatego każda integracja jest projektem szytym na miarę, który wymaga nie tylko wdrożenia, ale i późniejszej obsługi zmian taryf, aktualizacji czy regulacji. To proces wymagający, ale kluczowy, jeśli agenci mają pracować na zawsze aktualnych ofertach.

Przejmujemy ten ciężar, by partnerzy mogli skupić się na tym, co dla nich najważniejsze – rozwoju oferty i sprzedaży.

Wspólny kierunek

Dynamiczny rynek ubezpieczeniowy sprawia, że priorytety zmieniają się nieustannie. Dlatego fundamentem naszej współpracy z towarzystwami i multiagencjami jest otwarta komunikacja i wspólne ustalanie priorytetów. Tylko w ten sposób możemy dostarczać rozwiązania, które w danym momencie dają naszym partnerom największą wartość biznesową – i które finalnie sprawiają, że klient otrzymuje dokładnie to, czego potrzebuje.

Masz produkt, który chcesz skutecznie wprowadzić na rynek? Chcesz rozwijać swoją ofertę i skalować sprzedaż w nowych kanałach dystrybucji? Skontaktuj się z nami: kontakt@ecom.software lub odwiedź www.ecom.software. Razem przełożymy twój pomysł na realne wyniki biznesowe.

Przemysław Skoczylas
Product Owner

Kalkulatory miały ułatwiać pracę agentom, więc skąd ta męka?

0
Michał Dworakowski

Rozmowa z Michałem Dworakowskim, współzałożycielem firmy Polskie Polisy

Aleksandra E. Wysocka: – Na co najczęściej narzekają agenci korzystający z porównywarek?

Michał Dworakowski: – Na złożoność. Na to, że zamiast ułatwiać pracę, systemy często ją komplikują. Agenci chcą prostoty, automatyzacji i realnych narzędzi do sprzedaży – nie kolejnego kalkulatora, który wymaga przepisywania danych albo ręcznego łączenia informacji z CRM.

Rynek pełen jest porównywarek, ale większość z nich powiela te same błędy: są wolne, nieintuicyjne, oderwane od realnych potrzeb użytkowników. W efekcie agent, zamiast sprzedawać, spędza czas na klikaninach.

Na czym polega problem z porównywarkami, które są już na rynku?

– Mamy kilka typów. Jedne powstały w ramach dużych multiagencji i są „pozornie darmowe”. Korzystanie z nich wymaga przystąpienia do sieci i rezygnacji z części niezależności. Inne z kolei tworzą dostawcy technologii, ale bez głębszego zrozumienia codziennej pracy agenta. Brakuje im integracji z towarzystwami poprzez API, działają wolno, nie mają integracji z renomowanymi CRM-ami albo oferują własne, niedoskonałe bazy klientów i polis. Do tego dochodzi brak powiązanych narzędzi sprzedażowych – na przykład linków, które agent może wysłać klientowi, by ten samodzielnie kupił polisę, ale z przypisaną prowizją.

Jak na te bolączki odpowiada Wasz iBooster?

– iBooster to porównywarka stworzona od zera w odpowiedzi na potrzeby agentów. Działa szybko, ma prosty interfejs i pełną integrację z towarzystwami ubezpieczeń poprzez API. Na życzenie łączymy ją z renomowanymi CRM-ami, takimi jak Berg System, dzięki czemu agent nie musi przepisywać danych.

Pracujemy w modelu omnichannel – agent może wysłać klientowi link, a ten kupi polisę samodzielnie online, z polecenia agenta i na jego konto. Dane pojazdu podpowiadają się automatycznie z CEPIK, więc proces jest błyskawiczny i bez błędów. Właśnie kończymy prace nad rozszerzeniem oferty o ubezpieczenia mieszkań i domów.

Czyli chcecie stworzyć narzędzie, które naprawdę odciąży agenta?

– Dokładnie. Naszym celem jest, by technologia była „niewidzialna” – działała w tle, a nie przeszkadzała w pracy. Agent nie ma być testerem systemu, tylko sprzedawcą, który ma narzędzie przyspieszające jego dzień. Jeśli może zamknąć sprzedaż w kilka minut i od razu zobaczyć efekt w CRM, to jest realna wartość, a nie gadżet.

Gdzie można dowiedzieć się więcej o iBoosterze?

– Zapraszamy na bezpłatny webinar online 24 i 31 października 2025 r. o godzinie 12:00. Wszystkie szczegóły są dostępne na stronie https://ibooster.pl/sprawdz-nas/. To najlepszy sposób, żeby zobaczyć, jak działa nasz system w praktyce – bez zobowiązań, z konkretami.

Dzięki.

Aleksandra E. Wysocka

Agent powinien być dyskretny, ale nie anonimowy

0
Anna Wolska

Zawód agenta ubezpieczeniowego w dużej mierze polega na budowaniu wiarygodności i zaufania. W końcu naszą zawodową codziennością jest, że klient po pierwsze, powierza nam często najbardziej osobiste informacje dotyczące zdrowia, sytuacji rodzinnej czy majątku, a po drugie, ufa, że dzięki polisie otrzyma pieniądze w kryzysowym momencie.

Bez szczerości po stronie klienta nie da się dobrze dopasować ochrony, dlatego nasza rola wymaga nie tylko wiedzy na temat ubezpieczeń, ale także znania się na ludziach. To budowanie atmosfery zaufania i wsparcia, w której klient ma pewność, że jego prywatność jest chroniona.

Dyskrecja jako fundament zaufania

Rozmowa o ubezpieczeniu to w praktyce rozmowa o życiu, o chorobach, zobowiązaniach finansowych, relacjach rodzinnych, a czasem o sytuacjach kryzysowych, które klient wolałby zachować dla siebie. Agent musi więc działać jak doradca, który słucha i nie ocenia, zbiera potrzebne informacje nie z ciekawości, ale z troski o skuteczność polisy.

Kluczowe jest, by klient miał pewność, że to, co mówi, nie wyjdzie poza ramy spotkania. Plotkowanie, przywoływanie przykładów z życia innych klientów czy zdradzanie szczegółów cudzych historii, nawet „dla zobrazowania”, nie powinno nigdy mieć miejsca.

Profesjonalny agent potrafi posługiwać się wiedzą i doświadczeniem bez naruszania prywatności osób trzecich. To właśnie dyskrecja buduje poczucie bezpieczeństwa, które jest niezbędne, by klient mógł się otworzyć i opowiedzieć o swoich prawdziwych potrzebach. A im dokładniej poznamy jego sytuację, tym lepiej dopasujemy ochronę, która będzie działać w praktyce.

Nie wystarczy być anonimowym przedstawicielem

Jednocześnie, choć dyskrecja jest absolutnie konieczna, nie oznacza, że agent powinien pozostawać anonimowy. Współczesny klient oczekuje kontaktu z konkretną osobą, a nie z bezimiennym „przedstawicielem dużej marki”. Choć za nami stoi renomowane towarzystwo ubezpieczeniowe, to właśnie twarz, nazwisko i osobista marka agenta sprawiają, że klient decyduje się na rozmowę.

W swojej blisko 20-letniej pracy widzę, jak ważna dla klientów jest moja aktywność w organizacjach biznesowych, mediach społecznościowych i konsekwencja w działaniu, bo dzięki temu wiedzą, że nie jest to dla mnie dorywcze zajęcie, tylko praca z misją. Dlatego warto być obecnym w przestrzeni, w której funkcjonują nasi klienci: budować markę osobistą w mediach społecznościowych, angażować się w lokalne wydarzenia i akcje społeczne, działać w organizacjach biznesowych i środowiskach przedsiębiorców, być widocznym i aktywnym w lokalnym otoczeniu.

To wszystko sprawia, że agent przestaje być anonimowym doradcą, staje się rozpoznawalnym ekspertem, którego klient zna i któremu ufa.

Filary sukcesu

Skuteczny agent ubezpieczeniowy to ktoś, kto potrafi połączyć dwie, pozornie sprzeczne cechy: pełną dyskrecję wobec spraw klienta i jednocześnie otwartość, aktywność i obecność w przestrzeni publicznej. Dzięki temu klient wie, że jego prywatność jest chroniona, a jednocześnie ma świadomość, że współpracuje z osobą wiarygodną, doświadczoną i aktywną, która nie tylko reprezentuje towarzystwo ubezpieczeniowe, ale przede wszystkim siebie, profesjonalnego doradcę z konkretnym nazwiskiem i reputacją.

To właśnie w tej równowadze między dyskrecją a rozpoznawalnością kryje się siła zawodu agenta i fundament długotrwałych relacji z klientami.

Anna Wolska
certyfikowana ekspertka ds. ubezpieczeń indywidualnych

Rola agenta ubezpieczeniowego. Profilaktyka zdrowia wśród sportowców

0
Anna Jabłońska

Sport kojarzony jest ze zdrowym stylem życia, jednak intensywny trening i rywalizacja na najwyższym poziomie pociągają za sobą również poważne zagrożenia. Zawodnicy skupieni na wynikach często przesuwają troskę o własny organizm na dalszy plan.

W tym kontekście misja agenta nie ogranicza się do sprzedaży polis, lecz obejmuje także edukację oraz wskazywanie, jak profilaktyka wpływa na bezpieczeństwo kariery.

Każda dyscyplina niesie ze sobą ryzyko urazów. Konsekwencją bywa wielomiesięczna przerwa w treningach, która nie tylko hamuje rozwój sportowy, ale również wpływa na psychikę zawodnika. Dlatego regularne badania kontrolne powinny stać się nieodłącznym elementem harmonogramu. Pozwalają one wykryć niedobory witamin i minerałów, a także choroby, które w początkowej fazie przebiegają bezobjawowo.

Zaniedbanie profilaktyki może prowadzić nie tylko do przedwczesnego zakończenia kariery, ale i obniżyć komfort codziennego funkcjonowania na sportowej emeryturze.

Więcej niż ochrona finansowa

Dobrze dopasowana polisa zapewnia dostęp do szerokiej gamy świadczeń medycznych. Sportowiec może liczyć na szybkie badania diagnostyczne, wizyty u specjalistów oraz kompleksową rehabilitację. Niektóre umowy obejmują konsultacje dietetyczne oraz pakiety badań kontrolnych, przez co dbałość o zdrowie staje się integralnym elementem procesu treningowego.

Nie bez znaczenia jest personalizacja ochrony. Innych rozwiązań potrzebuje zawodnik sportów kontaktowych, a innych reprezentant dyscyplin wytrzymałościowych. Intensywność treningów, specyfika obciążeń i plan startów powinny decydować o konstrukcji polisy. Agent, analizując te czynniki, proponuje rozwiązania, które faktycznie wspierają zdrowie i wydłużają okres aktywności zawodowej.

Agent jako doradca i edukator

Rola agenta nie sprowadza się do przedstawienia oferty. Profesjonalny doradca wyjaśnia sportowcowi, że dbałość o zdrowie oznacza większą szansę na nieprzerwaną przedwcześnie karierę. Wskazuje konkretne korzyści: szybki powrót do formy po urazie, ograniczenie kosztów leczenia czy zachowanie płynności finansowej w trakcie przymusowej przerwy.

Skuteczna współpraca wymaga zaufania i partnerskiego podejścia. Dlatego coraz częściej agenci angażują się w działania edukacyjne, takie jak warsztaty czy webinary organizowane we współpracy z klubami sportowymi. Uczestnictwo w tego rodzaju inicjatywach ułatwia zawodnikom zrozumienie, jak profilaktyka zdrowotna i zabezpieczenie finansowe wpływają na przebieg kariery. Dzięki temu agent staje się nie tylko sprzedawcą, lecz przede wszystkim partnerem troszczącym się o dobrostan zawodnika w perspektywie wielu lat.

Zdrowie i finanse pod kontrolą

Obowiązek dbania o zdrowie spoczywa na sportowcu, jednak właściwie dobrane ubezpieczenie i wsparcie agenta ułatwiają konsekwentną realizację tego celu. Polisa nie pełni wyłącznie funkcji ochrony finansowej, lecz wspomaga dbałość o organizm, wydłużając okres profesjonalnej aktywności.

Edukacja, promocja zdrowego stylu życia i świadome doradztwo stanowią zatem ważne zadanie branży ubezpieczeniowej.

Anna Jabłońska
właścicielka marki „Życie i finanse Mądre Ubezpieczenia Anna Jabłońska”
członkini MDRT Court of the Table 2025

Technologiczna ściągawka Astorya.vc dla ubezpieczeń i reasekuracji

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Astorya.vc, polsko-francuski fundusz inwestycyjny, opracował „Tech Catalogue for (Re)Insurers” – katalog rozwiązań technologicznych dla ubezpieczycieli i reasekuratorów. Jego celem jest dostarczanie informacji o ponad tysiącu rozwiązań mogących usprawnić działalność w różnych aspektach – podał cashless.pl.

W zestawieniu mają znaleźć się przede wszystkim informacje o rozwiązaniach dostarczanych przez insurtechy oraz dojrzałe spółki technologiczne. Katalog umożliwi m.in. filtrowanie po liniach biznesowych, procesach, w których rozwiązanie może być zastosowane, czy po technologiach. Jan Kastory, współzałożyciel astorya.vc, tłumaczy w rozmowie z serwisem, że katalog ma ułatwić ubezpieczycielowi podjęcie decyzji „kupować czy budować”.

Więcej:

cashless.pl z 22 października, Ida Krzemińska-Albrycht „Astorya.vc przygotowała katalog rozwiązań technologicznych dla ubezpieczeń”

(AM, źródło: cashless.pl)

Finansowanie Trasti największą inwestycją trzeciego kwartału

0
Źródło zdjęcia: Canva

W trzecim kwartale obecnego roku 39 spółek pozyskało 464 milionów złotych finansowania od 45 funduszy. Największa zamknięta runda należała do Trasti – wynika z raportu PFR Ventures i Inovo.vc podsumowującego transakcje na polskim rynku venture capital (VC).

Autorzy raportu zwracają uwagę, że wynik z ostatnich trzech miesięcy nieznacznie przewyższa średnią z okresu 2023–2024 (423 mln zł). Jednocześnie, łączna wartość finansowania w 2025 roku przewyższyła już poziom, na którym rynek zatrzymywał się z końcem dwóch poprzednich lat. Liczba transakcji nie odbiega od wyników, które odnotowano w 2024 roku, a ich średnia wartość utrzymuje się na pułapie około 11–12 mln zł.

W analizowanym okresie odnotowano sześć inwestycji na późniejszych etapach rozwoju spółek. Największa zamknięta runda należała do insurtechu Trasti, który pozyskał 89,5 mln zł od Triglav oraz Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Była to największa dotychczas zrealizowana inwestycja w insurtech w krajach Europy Centralnej. Na uwagę zasługiwała także inwestycja dokonana przez Vinci w ICEYE – do producenta mikrosatelitów, który od dawna współpracuje także z branżą ubezpieczeniową, m.in. podczas ubiegłorocznej powodzi, trafiło 40 mln zł. 

(AM, źródło: PFR Ventures, gu.com.pl)

Warta: Co czwarty rodzic obawia się o bezpieczeństwo finansowe

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Co trzeci rodzic przeznacza mniej na oszczędności niż rok temu, jednocześnie wydając tyle samo lub więcej m.in. na codzienne przyjemności. Tymczasem rośnie poziom obaw o przyszłość, szczególnie o brak pieniędzy na leczenie czy życie na emeryturze – wynika z badania Warty oraz ARC Rynek i Opinia.

Z odpowiedzi ankietowanych wynika, że dla większości rodziców najważniejszym obszarem w życiu jest rodzina (69%), zdrowie własne i bliskich (61%), a dla 46% bezpieczeństwo finansowe. Co trzeci respondent zwraca uwagę także na spokój wewnętrzny i równowagę psychiczną, a co dziesiąty jako najważniejsze wskazał codzienne przyjemności i komfort życia.

Czy codzienne wydatki wspierają deklarowane wartości?

Ankieterzy zapytali rodziców, w jakich obszarach życia codziennego wzrosły ich wydatki w ciągu ostatniego roku. Najwięcej z nich, 32%, wskazało prywatną opiekę zdrowotną. Wzrosły też wydatki na odzież (29%) oraz różnego rodzaju przyjemności: wycieczki (27%), wyjścia do restauracji i kawiarni, subskrypcje serwisów streamingowych (23%) czy wizyty w kinie i teatrze (17%).

Wraz ze wzrostem wydatków rośnie też niepokój o bezpieczeństwo finansowe. Najczęściej wskazywane obawy to brak środków na emeryturę (25%), możliwość utraty pracy (18%) oraz koszty leczenia poważnych chorób (16%).

Choć respondenci coraz bardziej martwią się o swoją przyszłość finansową, niemal 30% odkłada dziś mniej pieniędzy niż rok temu. Co piąty rodzic oszczędza miesięcznie mniej niż 150 zł, podczas gdy co 32% wydaje od 150 do 999 zł na restauracje i kawiarnie, 14% przeznacza podobne sumy na kina i teatry, a 24% płaci co najmniej 100 zł miesięcznie za subskrypcje serwisów streamingowych.

Ochrona często niedopasowana do zmieniających się realiów

– Jak wskazuje badanie, polscy rodzice deklarują, że najważniejsze są dla nich rodzina, zdrowie i bezpieczeństwo finansowe. Pomimo że rośnie poziom obaw, szczególnie o brak środków finansowych, w praktyce coraz częściej rodziny ograniczają oszczędności na przyszłość czy nieprzewidziane sytuacje przy jednoczesnym wzroście codziennych wydatków. Często widzimy to jako ubezpieczyciele: klienci chcą chronić swoich bliskich, zapewnić im bezpieczną przyszłość, ale odkładają decyzje o ubezpieczeniu rodziny aż do momentu, kiedy problem już się pojawi – mówi Karolina Kołaszewska, ekspertka ubezpieczeń na życie Warty.

Jeśli nawet badani posiadają ubezpieczenie na życie, to niewielu dba o jego regularną aktualizację. Co piąty respondent nigdy nie rozważał podniesienia sumy ubezpieczenia lub jego zakresu. Co więcej, 37% ubezpieczonych nie potrafi określić, na jak długo wystarczyłyby im środki w przypadku konieczności wypłaty z polisy.

– Tylko w pierwszym półroczu tego roku Warta wypłaciła swoim klientom aż 500 mln zł z polis na życie. Wypłacaliśmy średnio nawet 1800 świadczeń dziennie. Co istotne, niemal co drugie świadczenie trafiało do osób młodych, poniżej 50 roku życia. Nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć, co wydarzy się w przyszłości – zarówno tej bliskiej, jak i dalekiej. Dzięki dobremu ubezpieczeniu możemy ją jednak zabezpieczyć i zapewnić sobie poczucie bezpieczeństwa wtedy, gdy najbardziej go potrzebujemy – podsumowuje Karolina Kołaszewska.

O badaniu

Badanie Warty oraz ARC Rynek i Opinia 2025. Respondenci: rodzice dzieci w wieku 0–24 lat, wielkość próby: N=614.

(AM, źródło: Warta)

Mercer: Najlepszy system emerytalny jest w Holandii

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

W najnowszej odsłonie raportu Mercer CFA Institute Global Pension Index ocenę A utrzymały systemy emerytalne w Holandii, Islandii, Danii i Izraelu. Po raz pierwszy w gronie najwyżej ocenionych znalazł się Singapur, jako jedyny kraj w Azji. Polska ponownie znalazła się w grupie krajów zaliczonych do kategorii C. 

W obliczu rosnącej globalnej niepewności, wzrost i skala aktywów funduszy emerytalnych coraz częściej skłaniają rządy do poszukiwania sposobów na skierowanie części tego kapitału na priorytety narodowe.

– Ponieważ ludzie żyją coraz dłużej, a rynki pracy się zmieniają, rządy są pod presją dostosowania systemów emerytalnych – skomentowała Christine Mahoney, globalna liderka Mercer ds. planów emerytalnych zdefiniowanych świadczeń i składek. – Jednak reforma emerytalna nigdy nie jest prosta. Ocena możliwych skutków jest niezbędna, dlatego pracodawcy, rządy i dostawcy planów emerytalnych powinni mieć głos w kształtowaniu bardziej elastycznych systemów emerytalnych.

– Regulacje i działania rządowe – od polityki podatkowej po wymagania inwestycyjne – mają głęboki wpływ na to, jak fundusze emerytalne mogą alokować kapitał – dodała Margaret Franklin, CFA, prezeska i dyrektorka generalna CFA Institute. – W sytuacji, gdy niektóre systemy oczekują od funduszy emerytalnych inwestycji uwzględniających interes narodowy, środowisko profesjonalnych inwestorów musi ostrzegać przed niezamierzonymi konsekwencjami, które mogą się pojawić, gdy wymagania lub ograniczenia zniekształcą system. Jak jasno wskazuje Indeks, podstawowym celem emerytur musi pozostać zabezpieczenie dochodu emerytalnego, kierowane przede wszystkim obowiązkiem powierniczym. Systemy emerytalne działają najlepiej, gdy równoważą innowacje i priorytety narodowe z trwałą odpowiedzialnością za służbę interesom końcowych inwestorów – powiedziała.

Rządowe wymagania a współpraca

Rządy na całym świecie od dawna mają wpływ na kształtowanie sposobu inwestowania prywatnych funduszy emerytalnych, narzucając wytyczne mające na celu ochronę emerytów lub zachęcając sektor emerytalny do wspierania krajowych celów gospodarczych. Kraje takie jak Wielka Brytania, Kanada, Australia i Malezja niedawno zachęcały fundusze emerytalne do wspierania krajowej infrastruktury i innowacji. Tymczasem w innych krajach toczą się debaty na temat tego, czy fundusze emerytalne powinny być zobowiązane do uwzględniania czynników środowiskowych, społecznych i zarządzania systemem, zamiast skupiać się wyłącznie na wynikach finansowych przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.

– Systemy emerytalne, które nie mają restrykcji lub są one ograniczone, mają tendencję do osiągania lepszych wyników w Indeksie – skomentował Tim Jenkins, główny autor raportu i partner Mercer. – To sugeruje, że zamiast stawiać wymagania, rządy mogą skupić się na uczynieniu opcji inwestycyjnych atrakcyjnymi, promowaniu przejrzystości i skutecznego zarządzania oraz współpracy z sektorem prywatnym w celu wspierania stabilnych systemów emerytalnych i wzrostu gospodarczego.

Zapewnienie dochodów emerytalnych poprawia się w skali globalnej

Kraje, które uzyskały liczbę punktów w Indeksie powyżej 80, otrzymały ocenę A. To państwa oferujące solidny system emerytalny, który zapewnia dobre świadczenia, jest stabilny i cechuje się wysokim poziomem integralności. Numerem jeden w zestawieniu była Holandia z oceną na poziomie 85,4 pkt. Kolejne miejsca zajęły: Islandia (84), Dania (82,3), Singapur (80,8) i Izrael (80,3). Wszystkie one uzyskały ocenę A.

Indeks wykorzystuje ważoną średnią podindeksów adekwatności, stabilności i integralności. W każdym z tych podindeksów najwyższe wartości osiągnęły: Kuwejt w kategorii adekwatności, Islandia w kategorii stabilności oraz Finlandia w kategorii integralności.

W najnowszej odsłonie raportu osiem systemów emerytalnych poprawiło swoją ocenę w Indeksie, a żaden jej nie obniżył. Oznacza to, że zapewnienie dochodów emerytalnych poprawia się w skali globalnej, co ma istotne znaczenie, zwłaszcza w obliczu wydłużającej się długości życia i spadającej liczby urodzeń.

Polska perspektywa

– Wartość indeksu dla Polski w tegorocznym badaniu systemów emerytalnych to 57 punkty, o 0,2 więcej niż w 2024 r. Wzrost oceny to efekt lepszych wskaźników ekonomicznych dla Polski – głównie prognoz wzrostu PKB – powiedział Krzysztof Nowak, prezes Mercer Polska. – Zauważmy jednocześnie, że w tym roku jedynie sześć krajów uzyskało niższą ocenę niż w 2024 r., co więcej w przypadku kilku systemów wzrost był znaczący. Z tej perspektywy lepsza ocena Polski w stosunku do ubiegłego roku nie wygląda spektakularnie – dodał.

Ekspert wskazuje, że nasz kraj ponownie znalazł się w grupie krajów zaliczonych do kategorii C.

– Przed nami są cztery „lepsze” kategorie, za nami w praktyce już tylko jedna – tutaj bez zmian w stosunku do 2024 roku. Do tej samej kategorii zaliczono m.in. Japonię, Włochy, Południową Afrykę, Austrię, Koreę Południową oraz Chiny. Z nieco bardziej dla nas egzotycznych krajów podobnie oceniono systemy emerytalne m.in. Botswany oraz Namibii. Podkreślić warto, że Polska znalazła się na czwartym miejscu w swojej kategorii, wyprzedzając m.in. Austrię, która znalazła się na miejscu dziesiątym. W ostatniej kategorii krajów (D) znalazły się: Turcja, Filipiny, Argentyna i Indie – wylicza Krzysztof Nowak. – Rekomendacje dotyczące zmian w polskim systemie emerytalnym są od lat te same. Wśród nich na pierwszym miejscu znajduje się postulat zwiększenia znaczenia elementu kapitałowego systemu emerytalnego (u nas są nim m.in. OFE, PPK, PPE) – pamiętajmy bowiem, że w naszym kraju wciąż (i długo tak będzie, jeżeli system nie zostanie istotnie zmieniony) podstawowa część świadczeń emerytalnych wypłacana jest przez ZUS, w ramach tzw. systemu redystrybucyjnego. Podkreślmy też, że źródłem tych wypłat nie są „odłożone i zaoszczędzone” środki, ale bieżące składki na ZUS oraz dopłaty z budżetu. Kolejne dwa postulaty to zwiększenie skali oszczędności gospodarstw domowych oraz wzrost aktywności zawodowej osób 50+. Widać od razu, że każda z tych rekomendacji dotyczy niezwykle złożonego zagadnienia, gdzie postęp i zmianę można osiągnąć jedynie konsekwentnymi i kompleksowymi działaniami – podsumowuje.

(AM, źródło: Marsh)

Właściwie dobrane ubezpieczenie może ograniczyć skutki awarii

0
Źródło zdjęcia: Canva

Agencja SW Research na zlecenie platformy sprzedażowej OLX przeprowadziła badanie sprawdzające, ile w 2025 r. kosztuje naprawa auta. Z odpowiedzi ankietowanych wynika, że 33% zapłaciło za nią ponad 2000 zł. To ponad dwukrotnie wyższy odsetek niż w badaniu z 2023 r.

Wysokie koszty wizyty u mechanika powodują, że wielu właścicieli rezygnuje z naprawy auta, jeżeli nie jest ona konieczna, lub odkłada ją w czasie. O tym, że powodem są rosnące ceny, otwarcie mówi 41% badanych, którzy nie zdecydowali się na serwis swojego samochodu. Ogółem taką decyzję podjęło 31% wszystkich respondentów.

– Wyniki badania SW Research pokazują bardzo wyraźnie, że rosnące koszty utrzymania auta stają się realnym problemem dla kierowców. Co trzeci z nich przyznaje, że musiał ograniczyć inne wydatki, by pokryć koszty naprawy, z kolei aż 31% w ogóle z niej zrezygnowało lub odłożyło ją w czasie. To niepokojący sygnał – zarówno z perspektywy bezpieczeństwa na drogach, jak i rynku ubezpieczeniowego – komentuje Rafał Bojarczuk, członek zarządu Comperia Ubezpieczenia. – Samochody, które nie są serwisowane na bieżąco, częściej ulegają awariom i mają większe ryzyko udziału w kolizji. Z kolei po stronie ubezpieczycieli oznacza to potencjalny wzrost liczby i wartości szkód, a w dłuższej perspektywie – presję na wysokość składek – dodaje.

Zdaniem eksperta, nie można też zapominać o aspekcie psychologicznym.

– Stres, o którym mówi ponad jedna trzecia kierowców, często prowadzi do pochopnych decyzji; na przykład wyboru minimalnego zakresu ochrony ubezpieczeniowej, byle tylko „zaoszczędzić”. Tymczasem właściwie dobrane ubezpieczenie – także z assistance – może w praktyce ograniczyć skutki awarii, pokryć koszty holowania czy zapewnić samochód zastępczy. Dlatego z naszej perspektywy kluczowe jest edukowanie kierowców, że polisa to nie tylko obowiązek, ale też realne wsparcie w trudnych sytuacjach. Lepiej zapobiegać kosztownym konsekwencjom, niż później liczyć straty – podsumowuje Rafał Bojarczuk.

O badaniu

Badanie zostało przeprowadzone na portalu SW Panel w dniach 15–19 września 2025 r. metodą CAWI na próbie 800 kierowców powyżej 18 roku życia, odpowiedzialnych za naprawę samochodów, których używają. Grupa badawcza została odpowiednio dobrana pod względem wieku, płci i wielkości miejscowości zamieszkania.

(AM, źródło: Profeina)

22,740FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie