Blog - Strona 40 z 1797 - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal
Strona główna Blog Strona 40

Polskie OZE a ubezpieczenia

0
Magdalena Kaczmarek

W ostatnich latach sektor odnawialnych źródeł energii (OZE) rozwija się w bezprecedensowym tempie – zarówno globalnie, jak i w Polsce. Na koniec 2025 r. OZE odpowiadały za ponad połowę (50,04%) mocy zainstalowanej w kraju, osiągając poziom 37 777 MW.

Udział zielonej energii w produkcji energii elektrycznej przekroczył 31%, co oznacza istotną zmianę w systemie dotychczas zdominowanym przez węgiel.

Wzrost ten wynika przede wszystkim z dynamicznego rozwoju fotowoltaiki oraz nowych farm wiatrowych. Jednocześnie sektor mierzy się z istotnymi wyzwaniami – przede wszystkim ograniczeniami infrastruktury sieciowej oraz koniecznością bilansowania niestabilnych źródeł energii, co zwiększa znaczenie magazynów energii.

Rosnące znaczenie ubezpieczeń w sektorze OZE

Rozwój OZE pociąga za sobą wzrost ryzyk inwestycyjnych i operacyjnych, co przekłada się na rosnące zapotrzebowanie na wyspecjalizowane rozwiązania ubezpieczeniowe. Inwestorzy, uwzględniając wysokie nakłady kapitałowe i długi okres zwrotu, coraz częściej poszukują kompleksowej ochrony.

Kluczowym elementem jest zarządzanie ryzykiem na każdym etapie inwestycji – od fazy projektowej przez budowę po eksploatację. Proces underwritingowy obejmuje szczegółową analizę techniczną, organizacyjną i środowiskową.

Specyfika ryzyk w przypadku farm wiatrowych

Ocena ryzyka w przypadku farm wiatrowych zależy od wielu czynników. Istotne znaczenie mają m.in. wiek i stan techniczny instalacji – urządzenia używane, niepoddane renowacji generują wyższe ryzyko szkody. Kluczowe są również parametry farmy, w tym jej moc, oraz jakość wykonania na etapie budowy (np. fundamenty i zabezpieczenia).

Z perspektywy ubezpieczyciela duże znaczenie mają umowy serwisowe – ich zakres oraz doświadczenie wykonawców. Ponadto duże znaczenie mają prace wykonane jeszcze na etapie budowy, jak np. wzniesienie fundamentów i rodzaj zastosowanych zabezpieczeń.

Do głównych zagrożeń dla farm wiatrowych należą wyładowania atmosferyczne, silny wiatr, grad, burze oraz awarie techniczne.

Specyfika ryzyk dla instalacji fotowoltaicznych

W przypadku instalacji fotowoltaicznych (PV) przedstawia się to nieco inaczej ­– ubezpieczenie obejmuje nie tylko panele, ale także całą infrastrukturę towarzyszącą: linie przesyłowe, transformatory, konstrukcje wsporcze oraz systemy zabezpieczeń.

Na ocenę ryzyka wpływają m.in. lokalizacja, data uruchomienia instalacji, moc, powierzchnia oraz producenci kluczowych komponentów. Istotne jest również miejsce montażu (grunt, dach, fasada) oraz zastosowana technologia, np. trackery. Podobnie jak w przypadku farm wiatrowych, ważny jest sposób jej konserwacji i zabezpieczenia odgromowe.

Do głównych zagrożeń należą przepięcia, niekorzystna lokalizacja (np. tereny zalewowe), zjawiska atmosferyczne, jak choćby gradobicia, silny wiatr czy śnieg, a także awarie oraz kradzieże.

Ewolucja produktów ubezpieczeniowych

Jeszcze kilka lat temu ubezpieczenia OZE ograniczały się głównie do ochrony mienia w formule all risks. Obecnie rynek oferuje zaawansowane rozwiązania obejmujące cały cykl życia instalacji – od transportu i montażu po wieloletnią eksploatację.

Współczesna polisa dla farmy fotowoltaicznej lub wiatrowej to fundament stabilności finansowej inwestora. Standardem staje się ochrona utraty zysku (Business Interruption), która zabezpiecza ciągłość finansową inwestora w przypadku przerw w działalności. Jednym z ubezpieczycieli, który od dłuższego czasu oferuje takie rozwiązanie, jest TUiR WARTA SA.

Kompleksowe podejście do ochrony

Warunki obejmują trzy sekcje.

Sekcja I – Ubezpieczenie elektrowni fotowoltaicznych lub elektrowni wiatrowych, która łączy w sobie ryzyka majątkowe i techniczne w formule all risk.

Sekcja II – Ubezpieczenie utraty przychodu wskutek szkody w elektrowniach fotowoltaicznych lub elektrowniach wiatrowych.

Sekcja III – Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej przedsiębiorców, będących operatorami elektrowni fotowoltaicznych lub elektrowni wiatrowych.

Poza wieloma ryzykami i kosztami dodatkowymi, które są objęte ochroną (w tym m.in. koszty związane z budową tymczasowych dróg dojazdowych i zaplecza technicznego), nasze OWU uwzględniają:

  • możliwość bezzwłocznej naprawy szkód o mniejszej wartości,
  • brak konsumpcji sumy ubezpieczenia mienia po szkodzie,
  • kalkulację wartości szkody częściowej bez potrącania stopnia zużycia,
  • kalkulację wartości szkody całkowitej bez potrącania stopnia zużycia, a w przypadku szkód powstałych wskutek awarii mechanicznej lub awarii elektrycznej dla mienia w wieku do 10 lat włącznie.

Nowe kierunki rozwoju rynku

Rosnąca skala inwestycji – często o mocy kilkudziesięciu megawatów – oraz ich lokalizacja na terenach poprzemysłowych zwiększają znaczenie profesjonalnego zarządzania ryzykiem.

Jednocześnie kluczowym kierunkiem rozwoju staje się magazynowanie energii. Wielkoskalowe magazyny bateryjne umożliwią stabilizację systemu poprzez gromadzenie nadwyżek energii i ich wykorzystanie w okresach niskiej produkcji.

Podsumowanie

Rynek ubezpieczeń dla sektora OZE w Polsce osiągnął poziom dojrzałości, stając się integralnym elementem transformacji energetycznej.

Bez profesjonalnej ochrony ubezpieczeniowej tempo zmian byłoby znacznie wolniejsze – to właśnie polisy dają bankom pewność do finansowania miliardowych inwestycji i zapewniają bezpieczeństwo. W dobie transformacji ubezpieczyciele nie są tylko likwidatorami szkód, lecz stali się strategicznymi partnerami wspierającymi rozwój zielonej energetyki.

Magdalena Kaczmarek
Senior Underwriter, ekspertka od energetyki w Departamencie Klientów Strategicznych i Reasekuracji
Warta

Gwarancje ubezpieczeniowe nie takie straszne, jak je malują

0
Magdalena Ługowska

Wielu przedsiębiorców wciąż nie zdaje sobie sprawy z tego, że zamiast zamrażać własne środki finansowe, mogą skorzystać z rozwiązania, które jest znacznie wygodniejsze i bezpieczniejsze dla ich płynności finansowej. Mowa o gwarancjach ubezpieczeniowych.

Choć dla części klientów termin gwarancje ubezpieczeniowe wciąż brzmi skomplikowanie lub formalnie, w rzeczywistości są one narzędziem, które w wielu sytuacjach potrafi znacząco ułatwić prowadzenie biznesu.

Zabezpieczenie w gotówce albo gwarancje bankowe

Jeszcze kilka lat temu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. W praktyce przedsiębiorcy, którzy podpisywali umowy z inwestorami lub innymi podmiotami, byli zobowiązani do wpłacania zabezpieczeń w gotówce. Takie środki trafiały bezpośrednio do beneficjenta umowy i często pozostawały zamrożone przez długi czas – nierzadko na kilka miesięcy, a nawet lat. Dla wielu firm oznaczało to poważne obciążenie finansowe i ograniczenie możliwości inwestowania w rozwój działalności.

Alternatywą bywały gwarancje bankowe, jednak ich uzyskanie nie zawsze było proste, a wielu klientów dopiero po czasie dowiadywało się, że gwarancje bankowe obciążają zdolność kredytową, gwarancje ubezpieczeniowe już nie.

Z biegiem czasu rynek zaczął się jednak zmieniać. Coraz więcej przedsiębiorców zaczęło dostrzegać, że gwarancje ubezpieczeniowe mogą być realną alternatywą dla zamrażania własnych środków lub skomplikowanych procedur bankowych. Również towarzystwa ubezpieczeniowe zauważyły rosnące zapotrzebowanie na tego typu produkty i zaczęły rozwijać ofertę w tym obszarze.

Produkt dostępny i przyjazny

Dziś można wyraźnie zauważyć, że gwarancje ubezpieczeniowe stają się coraz bardziej dostępne i przyjazne dla klientów. Wielu ubezpieczycieli wprowadziło tzw. procedury uproszczone, które znacząco skracają czas potrzebny na wydanie decyzji oraz ograniczają ilość wymaganej dokumentacji. Dzięki temu proces uzyskania gwarancji jest znacznie szybszy i mniej skomplikowany niż jeszcze kilka lat temu.

W praktyce oznacza to, że przedsiębiorca, który potrzebuje zabezpieczenia kontraktu, nie musi już przygotowywać obszernej dokumentacji finansowej ani czekać tygodniami na decyzję. W większości przypadków wystarczy analiza samej umowy pomiędzy klientem a beneficjentem.

Procedura uproszczona

Z perspektywy działów zajmujących się wsparciem sprzedaży ubezpieczeń korporacyjnych wygląda to bardzo konkretnie. Już po otrzymaniu umowy zawartej pomiędzy klientem a beneficjentem możliwe jest wstępne sprawdzenie, czy dany przypadek kwalifikuje się do procedury uproszczonej. Jeśli tak się dzieje, cały proces przebiega zdecydowanie sprawniej.

Z naszego doświadczenia wynika, że zdecydowana większość gwarancji może być dziś wystawiana właśnie w takiej formie. W praktyce nawet około 80% wszystkich gwarancji udaje się realizować w procedurze uproszczonej. To ogromna zmiana w porównaniu z sytuacją sprzed kilku czy kilkunastu lat, kiedy uzyskanie gwarancji często oznaczało długotrwałe formalności.

Rola agenta w uzyskiwaniu gwarancji

Zmieniła się również sama rola agentów ubezpieczeniowych. Kiedyś gwarancje były domeną głównie brokerów oraz banków. Agenci rzadziej wchodzili w ten obszar, a klienci nie kojarzyli ich z możliwością uzyskania tego typu zabezpieczenia. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Coraz więcej agentów aktywnie zajmuje się gwarancjami ubezpieczeniowymi i wspiera swoich klientów w całym procesie ich uzyskania, stając się tym samym profesjonalnymi doradcami ubezpieczeniowymi.

To ważna zmiana, ponieważ agent bardzo często jest dla przedsiębiorcy pierwszym i najbardziej naturalnym punktem kontaktu w sprawach związanych z ubezpieczeniami. Jeśli potrafi on zaproponować klientowi rozwiązanie w postaci gwarancji ubezpieczeniowej, może pomóc mu nie tylko spełnić wymagania kontraktu, ale również zachować płynność finansową firmy.

Dzięki temu gwarancje przestają być postrzegane jako skomplikowany produkt dostępny wyłącznie dla dużych firm czy instytucji finansowych. Coraz częściej stają się narzędziem wykorzystywanym przez małe i średnie przedsiębiorstwa, które chcą rozwijać swoją działalność bez konieczności blokowania kapitału.

Gwarancje odczarowane

Można więc powiedzieć, że gwarancje ubezpieczeniowe w pewnym sensie zostały „odczarowane”. To rozwiązanie, które jeszcze niedawno wydawało się trudne i niedostępne, dziś staje się coraz bardziej powszechne i zrozumiałe dla przedsiębiorców. Uproszczone procedury, większa elastyczność ubezpieczycieli oraz rosnąca świadomość klientów sprawiają, że korzystanie z gwarancji jest po prostu łatwiejsze.

Warto więc pamiętać, że w wielu sytuacjach zamiast angażować własne środki finansowe lub przechodzić przez skomplikowane procedury bankowe, można sięgnąć po rozwiązanie, które jest szybsze, wygodniejsze i bardziej dopasowane do realiów współczesnego biznesu.

Gwarancje ubezpieczeniowe naprawdę nie są tak straszne, jak czasem się wydaje. Wręcz przeciwnie – dla wielu firm mogą okazać się bardzo praktycznym narzędziem wspierającym rozwój i bezpieczeństwo prowadzonej działalności. Jeśli przedsiębiorcy będą coraz częściej korzystać z tej możliwości, może się okazać, że w niedalekiej przyszłości stanie się ona standardem w wielu branżach.

Magdalena Ługowska
kierowniczka ds. sprzedaży ubezpieczeń korporacyjnych
ASF Premium

Dlaczego w świecie kompleksowych ryzyk specjalizacja stała się koniecznością?

0
Hugo Wegbrans

Rozmowa z Hugo Wegbransem, Head of Western Europe w WTW

Aleksandra E. Wysocka: – Polska w strukturze WTW to dziś peryferie czy istotny rynek?

Hugo Wegbrans: – Dla nas Polska to część Europy Zachodniej. I nie jest to kurtuazja. To bardzo rozwinięty rynek, który pod wieloma względami ma więcej wspólnego z Francją czy Holandią niż z klasycznym CEE. W regionie są Irlandia, kraje nordyckie, Niemcy, Austria, Szwajcaria, Beneluks, Francja, Włochy, Hiszpania i Portugalia. Polska jest w tym gronie w sposób naturalny, stanowiąc około 8%. Duża organizacja, dojrzała operacyjnie i mocno zakorzeniona lokalnie. To rynek, który ma swoją dynamikę i bardzo silnych lokalnych graczy.

Co wyróżnia Polskę na tle Europy?

– Polska jest rynkiem dość specyficznym. Mamy trzy obszary, które są ze sobą mocno powiązane: ubezpieczenia korporacyjne (majątkowe i pozostałe specjalizacje), ubezpieczenia komunikacyjne i życiowe. W wielu krajach Europy te segmenty funkcjonują osobno, niemal w innych światach. Tu są bliżej siebie.

Na czym opiera się dziś strategia WTW w Polsce i Europie? Skala czy specjalizacja?

– Jesteśmy brokerem wyspecjalizowanym. Łączymy bardzo silną wiedzę lokalną z globalnymi specjalizacjami. Budujemy lokalne i globalne zespoły wokół branż, linii produktowych czy konkretnych specjalizacji. Nie chcemy wychodzić do klienta z gotowym katalogiem usług. Chcemy mieć dla niego ekspercką propozycję dopasowaną do jego potrzeb.

Jeśli rynek robi się bardziej złożony, a tak się dzieje, to specjalizacja przestaje być opcją. Staje się koniecznością.

W świecie napięć geopolitycznych gdzie znajduje się największy potencjał wzrostu?

– Świat nie staje się bezpieczniejszy. To brutalny fakt. Widzimy rozpoczynającą się deglobalizację. Mamy wojnę w Ukrainie [wywiad powstał przed atakiem Izraela-USA na Iran], napięcia regionalne, kruche łańcuchy dostaw.

To oznacza, że standardowe produkty coraz częściej nie wystarczają. Widzimy ogromny potencjał w odnawialnych źródłach energii, infrastrukturze, budownictwie. To są projekty finansowane na wielką skalę. Często ściśle ze sobą powiązane.

Rośnie znaczenie ryzyk politycznych i terrorystycznych. Ryzyko cyber ewoluuje non stop. Zaczęło się od danych i prywatności, potem ransomware, dziś mamy już elementy cyberterroryzmu. To ryzyko zmienia się szybciej niż taryfy. Fakt ten wyznacza kierunki rozwoju.

Mocni jesteśmy tam, gdzie trzeba myśleć łańcuchowo, spojrzeć na problem globalnie. W budownictwie to nie tylko plac budowy, ale jej finansowanie, transport, faza operacyjna. W obronności w całej Europie wydatki rosną do poziomu 5% PKB zarówno w obszarze infrastruktury, jak i samego uzbrojenia. Jeden z naszych klientów z sektora defense mówił mi ostatnio, że rośnie o 25% rocznie, a jedynym ograniczeniem jest zdolność produkcyjna. Naszą rolą jest nie tylko podążać za rozwojem i potrzebami klientów, ale pomóc klientom odblokować potencjał rozwoju poprzez odpowiednio zaprojektowane programy ubezpieczeniowe.

Jak ocenia Pan polski zespół na tle Europy?

– Bardzo wysoko. Zespół jest silnie zakorzeniony w lokalnym rynku, rozumie klientów i specyfikę polskich ubezpieczycieli. To ważne w kraju, gdzie rynek ma swoją lokalną specyfikę.

Jednocześnie zespół specjalizuje się w wielu obszarach, również w tych, które w Polsce są szczególnie istotne, na przykład w ubezpieczeniach komunikacyjnych. To w Polsce większa część biznesu niż w wielu innych krajach regionu. Ale również w branżach ważnych dla nas w całej Europie, jak zasoby naturalne, sektor finansowy, budowlany.

Moja rola polega na spajaniu organizacji. Łączeniu pomysłów z Niemiec, Francji czy krajów nordyckich z tym, co dzieje się w Warszawie, co dzieje się w Polsce. I odwrotnie. To działa tylko wtedy, gdy ludzie chcą się od siebie uczyć.

Technologia. Rewolucja czy marketingowy szum?

– WTW wdraża technologie w różnych obszarach. Mamy wyspecjalizowaną działalność w zakresie narzędzi dla ubezpieczycieli. Ich budowa to nie lada wyzwanie. Pamiętam rozmowy przy wdrażaniu Solvency II o potrzebach branży w zakresie wymogów z tym związanych. Na pytanie o potrzebne ubezpieczycielom dane dostaliśmy pięć różnych odpowiedzi od pięciu różnych podmiotów. To pokazuje, że rynek ma jeszcze wiele do zrobienia.

Jeśli chodzi o narzędzia dla klientów, mamy świetne systemy analityczne, które udostępniamy klientom. Nasza platforma Risk&Analytics obejmuje m.in. takie produkty, jak cyber, D&O, ubezpieczenia majątkowe. Jeśli klient przychodzi na przykład z ryzykiem cyber, możemy przeprowadzić modelowanie tego ryzyka. Określić samo ryzyko, przeprowadzić benchmark i na bazie przeanalizowanych danych zarekomendować między innymi adekwatny limit. To bardziej naukowe, analityczne podejście oparte na ogromnych zbiorach danych, które posiadamy.

Lokalnie i globalnie rozwijamy rozwiązania obsługowe i raportowe. Rozwój w zakresie technologii jest od dawna wpisany w naszą strategię.

Zbudowaliśmy jedną globalną platformę dla brokerów, której celem jest automatyzacja procesu pozyskiwania ofert ubezpieczycieli, lepsze dopasowanie ofert do potrzeb klienta i szybsze i bardziej efektywne zaprezentowanie ofert i rekomendacji klientowi. W USA i Wielkiej Brytanii narzędzie to już działa. W Europie jesteśmy na etapie wdrażania platformy w 16 krajach. Pracujemy też nad jej integracją z modelami AI, aby jeszcze szybciej i efektywniej przedstawiać oferty naszym klientom.

AI to generalnie gorący temat. Budzi ogromne nadzieje i oczekiwania. Nie postrzegam AI jako modelu zastępującego ludzi. To raczej „AI plus ludzie”. Sztuczna inteligencja i technologia są przeszacowane krótkoterminowo, a niedoszacowane długoterminowo. Część zawodów już znika, ale kiedy coś znika, w to miejsce pojawia się coś nowego. Powstają nowe zawody.

Co jest dziś najtrudniejsze?

– Szybkość zmian. Ryzyka zmieniają się szybciej niż regulacje, szybciej niż modele biznesowe. Największym wyzwaniem jest nadążanie za tą dynamiką bez utraty jakości.

Na koniec zawsze wracam do podstaw. Chcę, by klient miał powód do uśmiechu. To znaczy: dostał dobrą, ekspercką poradę, adekwatną ochronę, czytelną polisę w dobrej cenie, właściwie wystawione i doręczone dokumenty i w razie szkody odszkodowanie wypłacone w rozsądnym czasie i w należnej wysokości. Branża wciąż nie zawsze radzi sobie z tymi podstawami.

Warto czasem zrobić krok w tył i zapytać: czy rzeczywiście program jest dobrze skonstruowany? Rola brokera nie ogranicza się do zbierania ofert. Rolą brokera jest myśleć z klientem o jego przyszłości.

Dziękuję za rozmowę.

Aleksandra E. Wysocka

Zmiany przepisów o ubezpieczeniach upraw trafiły do Stałego Komitetu Rady Ministrów

0
Źródło zdjęcia: Canva

7 kwietnia Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi przekazało do rozpatrzenia przez Stały Komitet Rady Ministrów projekt nowelizacji ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Nowela zakłada między innymi rozszerzenie katalogu upraw, do których mogą być stosowane dopłaty do stawek ubezpieczenia, o trawy nasienne i wierzby do wyplatania.

Uzasadniając potrzebę przyjęcia nowelizacji, MRiRW wskazało, że o poszerzenie katalogu wnioskowali producenci rolni. Oprócz tego resort uznał, że zmiana przepisów jest niezbędna ze względu na potrzebę uproszczenia dostępu do dopłat do składek oraz wprowadzenia jednolitego podejścia do obliczania wysokości dopłaty bez względu na klasę gleby. Inne powody to:

  • chęć zwiększenia dostępności ubezpieczeń na preferencyjnych warunkach,
  • konieczność wyeliminowania wątpliwości dotyczących stosowania przepisów dotyczących pomocy publicznej po przeprowadzonej w 2025 r. przez Komisję Europejską kontroli środka pomocy nr SA.107026 (2025/MX) – Dopłaty do składek z tytułu ubezpieczeń upraw rolnych i zwierząt gospodarskich oraz częściowe refinansowanie odszkodowań należnych producentom rolnym z tytułu szkód spowodowanych przez suszę (reasekuracja).

Dopłaty niezależne od rodzaju gleby

Oprócz rozszerzenia katalogu upraw, do których można stosować dopłatę do składki ubezpieczeniowej, projektowana nowela przewiduje:

  • rozszerzenie plonu głównego lnu i konopi włóknistych o części użytkowane gospodarczo,
  • określenie limitu stawek taryfowych, do których mogą być stosowanie 65% dopłaty do składki ubezpieczenia, bez względu na klasę gleby, do wysokości:
    • 25% (obecnie 20%, 22% lub 25% w zależności od klasy gleby) sumy ubezpieczenia przy ubezpieczaniu tytoniu, warzyw gruntowych, drzew i krzewów owocowych oraz truskawek,
    • 15% (obecnie 9%, 12% lub 15% w zależności od klasy gleby) sumy ubezpieczenia przy ubezpieczaniu pozostałych upraw.

„Konsekwencją wprowadzenia powyższych zmian jest uchylenie ust. 6, 7, 7a i 7b w art. 5 ustawy, określających sposób liczenia wysokości dopłat w przypadku przekroczenia określonych stawek taryfowych dla poszczególnych klas użytków rolnych oraz ust. 8 dotyczącego konieczności składania przez producenta rolnego oświadczenia o klasie użytków rolnych, na których uprawy mają największą powierzchnię. Zaproponowana zmiana uniezależnia wysokość dopłat od klasy gleby, na której prowadzone są uprawy. Dzięki temu producent rolny zostaje zwolniony z obowiązku składania oświadczenia w tym zakresie. Po przekroczeniu ww. stawek taryfowych ubezpieczenia upraw dopłata jest odpowiednio zmniejszana” – czytamy w ocenie skutków regulacji.

Franszyza redukcyjna zamiast integralnej

Nowela zakłada także wprowadzenie dopłaty do ubezpieczenia zwierząt, w wysokości 65% do 0,5% sumy ubezpieczenia w przypadku określenia przez zakłady ubezpieczeń stawek taryfowych ubezpieczenia przekraczających 0,5% sumy ubezpieczenia zwierząt. Dotychczas takie dopłaty nie przysługiwały. Zaproponowana zmiana umożliwia ich otrzymanie w ustawowo określonej wysokości w razie przekroczenia stawki taryfowej określonej w ustawie.

Projektowane przepisy przewidują też wprowadzenie franszyzy redukcyjnej w miejsce obowiązującej franszyzy integralnej. Projektodawca zaproponował, aby odszkodowanie było pomniejszane od 10% do 35% sumy ubezpieczenia, w zależności od wysokości pomniejszenia wskazanej w umowie. Stosownie do wielkości pomniejszenia zakład będzie mógł pomniejszyć składkę.

Nowela wpłynie na wzrost powierzchni upraw objętych ochroną

Projekt założeń nowelizacji zakłada także wprowadzenie wymogu przechowywania przez zakłady ubezpieczeń dokumentów związanych z umowami zawartymi z producentami rolnymi przez okres 10 lat oraz wprowadzenie przepisów dotyczących pomocy publicznej wynikających z art. 32a i 33 ustawy z dnia 30 kwietnia 2004 r. o postępowaniu w sprawach dotyczących pomocy publicznej (Dz. U. z 2025 r. poz. 468 i 1652), w zakresie:

  • zobowiązania podmiotów udzielających pomocy do sporządzania i przedstawiania ministrowi rolnictwa sprawozdań o udzielonej pomocy publicznej w rolnictwie lub rybołówstwie, albo informacji o nieudzieleniu jej w danym okresie sprawozdawczym,
  • zobowiązania podmiotów udzielających pomocy do przekazywania na żądanie ministra rolnictwa informacji dotyczących udzielonej pomocy publicznej,
  • poprawę jasności i spójności przepisów poprzez wprowadzenie przepisów porządkowych.

Projektodawca zakłada, że zmiany w przepisach wpłyną na zwiększenie powierzchni ubezpieczonych upraw rolnych w 2026 r. i w latach następnych. Ma to być efekt wzrostu zainteresowania producentów rolnych zawarciem umów ubezpieczenia traw nasiennych i wierzby do wyplatania.

(AM, źródło: RCL)

„Biała Sobota” w Szczucinie ze wsparciem PZU

0
Źródło zdjęcia: PZU Zdrowie

11 kwietnia w Szczucinie odbędzie się „Biała Sobota”, podczas której mieszkańcy będą mogli skorzystać z bezpłatnych badań i konsultacji ukierunkowanych na ocenę stanu zdrowia płuc. Wydarzenie organizowane jest przez Urząd Miasta i Gminy Szczucin przy wsparciu funduszu prewencyjnego PZU oraz z pomocą PZU Zdrowie, które zapewni obecność lekarzy i specjalistów pracujących w specjalnej Strefie Zdrowia.

„Biała Sobota” to akcja profilaktyczna, podczas której placówki medyczne oferują bezpłatne badania, konsultacje lekarskie oraz porady zdrowotne. 11 kwietnia 2026 r., od godz. 10:00, w Strefie Zdrowia zlokalizowanej przy ul. Piłsudskiego 15 w Szczucinie będzie można wykonać m.in. RTG klatki piersiowej i spirometrię oraz skorzystać z konsultacji i edukacji zdrowotnej dotyczącej chorób płuc.

– Zależy nam na tym, aby działania prewencyjne realnie trafiały do mieszkańców i wspierały ich w dbaniu o zdrowie na co dzień. Dlatego poprzez fundusz prewencyjny PZU angażujemy się w inicjatywy takie jak „Biała Sobota” w Szczucinie, które łączą profilaktykę, edukację i łatwy dostęp do badań w miejscu, gdzie mają one szczególne znaczenie – mówi Agnieszka Żebrowska, dyrektorka Biura Sponsoringu i Prewencji PZU.

Dodatkowo uczestnicy otrzymają wsparcie edukacyjne w zakresie ochrony dróg oddechowych, profilaktyki chorób płuc, informacji dotyczących szkodliwości azbestu oraz metod rzucania palenia tytoniu.

– PZU Zdrowie jest ogólnopolskim operatorem medycznym, ale nie koncentrujemy się wyłącznie na dużych miastach. Naszą misją jest docieranie z profilaktyką i edukacją zdrowotną także tam, gdzie dostęp do specjalistycznych usług jest mniejszy. Dlatego z pełnym zaangażowaniem realizujemy działania w takich miejscach jak Szczucin, którego mieszkańcy – ze względu na historię przemysłową regionu – potrzebują  dostępu do badań ukierunkowanych na choroby układu oddechowego. Cieszymy się, że możemy wspierać lokalną społeczność i realnie wpływać na poprawę zdrowia mieszkańców – podkreśla dr hab. Marcin Mikos, członek zarządu PZU Zdrowie.

(AM, źródło: PZU Zdrowie)

Global Data: Rozwiązania dla chińskich miast i wsi

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Dla chińskiej branży ubezpieczeń majątkowych skumulowany roczny wskaźnik wzrostu prognozowany jest na 7,7% – z 282,5 mld juanów (39,6 mld dol.) składki przypisanej brutto w 2026 r. do 380,5 mld juanów (53,7 mld dol.) w 2030 r. Oczekuje się, że branża ubezpieczeń majątkowych w 2026 r. odnotuje roczny wzrost na poziomie 6,1%, wyższy od 4,9% wzrostu w 2025 r.

Wzrostowi będą sprzyjać inicjatywy prowadzące do zwężenia luki w ubezpieczeniach mieszkaniowych, upowszechniania rozwiązań dotyczących ryzyk katastroficznych i dalsze wykorzystywanie technologii do wyceny ochrony i likwidacji szkód. Działania branży wspierające ten kierunek obejmują pilotaż inkluzywnych ubezpieczeń mieszkaniowych, modelowanie ryzyk katastroficznych i opracowywanie rozwiązań dla ryzyk katastrof i klęsk uwzględniających zagrożenia zarówno dla miast, jak i dla terenów wiejskich. Te środki mają zwiększyć penetrację i poprawić adekwatność w stosunku do ryzyka we wszystkich liniach majątkowych.

Swarup Kumar Sahoo, starszy analityk ubezpieczeniowy Global Data, komentuje: – Wzrost chińskiego rynku ubezpieczeń majątkowych w latach 2021–2025 odzwierciedla mocne wyniki sektora non-life i zrównoważoną ekspansję produktową poza segmentem komunikacyjnym. Na lata 2026–2030 Global Data prognozuje wolniejszy wzrost, ale na istotnie większej bazie składek w wyniku pogłębiającej się penetracji rynku. Organy nadzorujące utrzymują stabilną perspektywę dla sektora, zmniejszając presję kapitałową i wspierając zdyscyplinowany underwriting, co powinno wspomagać zrównoważony rozwój i adekwatność cenową we wszystkich liniach majątkowych. Wobec rozwoju rynku ryzyk pogodowych akceptacja przez nadzór rozwiązań parametrycznych i derywatów pogodowych prawdopodobnie zwiększy pojemność i będzie stymulować innowacyjność w katastroficznej ochronie majątkowej.

Większa innowacyjność produktów non-life zgodna z priorytetami państwa, takimi jak zielona energia, zaawansowane technologicznie wytwórstwo i ochrona katastroficzna, będzie wspierać rozwój ubezpieczeń majątkowych, jako że ubezpieczyciele dostosowują rozwiązania do ewoluujących ryzyk.

AC

Wydarzenia Miesiąca – Marzec 2026

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

W marcu ubezpieczyciele po raz trzeci na przestrzeni ostatnich trzech lat musieli zmierzyć się z bardzo poważnym wyzwaniem. I tak jak w dwóch poprzednich przypadkach – powodzi w południowo-zachodniej Polsce i pożarze budynku w Ząbkach – stanęli na wysokości zadania. Z tego powodu ich postawa została uznana za najistotniejszy akcent minionego miesiąca w cyklicznym rankingu „Gazety Ubezpieczeniowej”.

WYDARZENIE MIESIĄCA

Działania podjęte przez ubezpieczycieli wobec polskich turystów, których dotknęły skutki wydarzeń wojennych na Bliskim Wschodzie – za błyskawiczną reakcję na problemy klientów i udzielenie im wsparcia w postaci automatycznego i nieodpłatnego przedłużenia ochrony ubezpieczeniowej do czasu ich powrotu do kraju, uruchomienia specjalnych infolinii informacyjnych, pokrycia kosztów wizyt lekarskich i zakupu leków przewlekle chorym podróżującym oraz refundacji kosztów zakupu artykułów pierwszej potrzeby.

PRODUKT MIESIĄCA

Nowe ubezpieczenie kosztów rezygnacji z podróży autorstwa Europa Ubezpieczenia – dla produktu z szerokim katalogiem zdarzeń dostosowanym do realiów współczesnego podróżowania, obejmującym nie tylko klasyczne zdarzenia zdrowotne, ale również sytuacje formalne oraz rodzinne, które mogą wpływać na konieczność odwołania lub przerwania wyjazdu.

INNOWACJA MIESIĄCA

Oferta ubezpieczeń dla klientów ERGO Hestii korzystających z ekosystemu SmartThings – dla rozwiązania głęboko zintegrowanego z ekosystemem urządzeń marki Samsung użytkowanych przez klientów na co dzień, realnie wykorzystującego potencjał inteligentnych technologii do lepszej ochrony mienia i optymalizacji kosztów ubezpieczenia, dzięki rozwiązaniom analitycznym dostarczanym przez Munich Re, umożliwiającym intuicyjne zawarcie umowy w ramach w pełni cyfrowego procesu.

INICJATYWA MIESIĄCA

Cykl „Dobrze być z Allianz TV”, zrealizowany w formacie telewizji śniadaniowej – w uznaniu dla unikatowej formy praktycznego wsparcia szkoleniowego agentów ubezpieczeniowych, opartej na realnych sytuacjach sprzedażowych, będącej jednym z elementów szerokiej palety działań Allianz podjętych na rzecz wzmocnienia relacji z pośrednikami. 

Artur Makowiecki

redaktor portalu www.gu.com.pl

FSC zakazała DallBogg działalności w Bułgarii

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

2 kwietnia 2026 roku Financial Supervision Commission (FSC), bułgarski organ nadzoru finansowego, nałożył na ZAD DallBogg: Life and Health AD zakaz zawierania nowych umów ubezpieczenia lub reasekuracji, przedłużania okresu obowiązywania zawartych umów i rozszerzania ich zakresu dla wszystkich grup ubezpieczeń na terytorium Republiki Bułgarii. Zakaz podlega natychmiastowemu wykonaniu i pozostaje w mocy do czasu usunięcia naruszeń przez ubezpieczyciela.

W mocy pozostaje także wydany 1 października 2025 roku przez FSC bezterminowy zakaz zawierania przez DallBogg umów ubezpieczenia w ramach działalności transgranicznej w innych państwach członkowskich Unii Europejskiej we wszystkich grupach ubezpieczeń.

Nadal obowiązuje również wydany przez Komisję Nadzoru Finansowego 16 kwietnia 2025 roku zakaz wykonywania na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej działalności ubezpieczeniowej przez Insurance Joint Stock Company DallBogg: Life and Health w zakresie zawierania umów ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych.  27 stycznia 2026 roku Naczelny Sąd Administracyjny oddalił zażalenie bułgarskiego ubezpieczyciela na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w zakresie odmowy wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji KNF. DallBogg musi jednak realizować zobowiązania wynikające z zawartych umów, zgodnie z przepisami prawa i w obowiązujących terminach.

Praktyki bułgarskiego ubezpieczyciela są też pod uważną obserwacją Rzecznika Finansowego. Za istotne systemowe naruszenia przepisów w procesie obsługi reklamacji (m.in. nieterminowość i niewystarczającą jakość odpowiedzi) RzF nałożył w 2025 r. kary na DallBogg oraz DioDea Poland w łącznej wysokości 1,1 mln zł. W lipcu ub.r. na zakład nałożona została sankcja w rekordowej wysokości 600 tys. zł za naruszenia w zakresie procedury reklamacyjnej, podtrzymana decyzją z 1 września 2025 roku. Również we wrześniu urząd ukarał DioDea Poland karą w wysokości 200 tys. zł. Natomiast w listopadzie minionego roku RzF nałożył na zakład karę w wysokości 300 tys. zł, zarzucając DallBoggowi istotne naruszenia prawa w procesie obsługi reklamacji dotyczących szkód z polis OC posiadaczy pojazdów mechanicznych.

W 2025 r. do Biura Rzecznika Finansowego wpłynęło ponad dwuipółkrotnie więcej wniosków o interwencję wobec DallBogg niż w 2024 r. Najczęściej skargi dotyczyły opieszałości w postępowaniu likwidacyjnym. W drugim półroczu zidentyfikowano z kolei wzrost znaczenia sporów dotyczących wysokości odszkodowania. Istotnym problemem były też odmowy uznania roszczeń klientów.

Artur Makowiecki

news@gu.com.pl

KNF chce, aby rozwój rynku ubezpieczeń opierał się na jakości

0
Krystian Wiercioch

Rozmowa z Krystianem Wierciochem, zastępcą przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego odpowiedzialnym za rynek ubezpieczeń

Aleksandra E. Wysocka: – Rekomendacje dystrybucyjne wywołały na rynku sporo emocji. Na jakim etapie są dziś prace i czy branża może spodziewać się jeszcze zmian w projekcie?

Krystian Wiercioch: – Pracujemy nad kolejną wersją rekomendacji. Po publikacji pierwszego projektu dostaliśmy bardzo dużo uwag od uczestników rynku i odbyliśmy wiele spotkań konsultacyjnych. Intensywny dialog prowadziliśmy z Polską Izbą Ubezpieczeń. Te rozmowy pozwoliły skonfrontować nasze obserwacje dotyczące nieprawidłowości z praktyką działania zakładów ubezpieczeń.

W wielu miejscach okazało się, że intencja nadzoru była interpretowana inaczej, niż zakładaliśmy. Dlatego przygotowaliśmy nową wersję dokumentu. Zakres rekomendacji w dużej mierze pozostał taki sam, natomiast część zapisów została doprecyzowana, żeby ograniczyć pole do rozbieżnych interpretacji. Uruchomiliśmy drugą rundę konsultacji i czekamy na stanowiska do końca marca. Po ich analizie zdecydujemy, czy dokument jest gotowy do zaprezentowania go Komisji w celu jego przyjęcia i publikacji, czy potrzebna będzie jeszcze jedna runda.

Naszym celem jest wydanie rekomendacji w tym roku, a termin wejścia w życie będzie ustalony tak, aby zakłady miały realny czas na przygotowanie się do wdrożenia.

Brokerzy mają mocny głos w dyskusji z nadzorem. Agenci są znacznie liczniejsi, ale w konsultacjach słychać ich rzadziej. Dlaczego tak się dzieje?

– W przypadku brokerów dialog jest bardziej uporządkowany, ponieważ funkcjonują organizacje branżowe reprezentujące to środowisko i pozwalające prowadzić konstruktywną rozmowę. W przypadku agentów sytuacja wygląda inaczej. To bardzo liczna i rozproszona grupa, która nie ma jednej silnej reprezentacji. W praktyce utrudnia to prowadzenie systematycznego dialogu. Widać to także przy konsultacjach rekomendacji. Uwagi od agentów pojawiły się w bardzo ograniczonej skali. Z naszej perspektywy to wyzwanie, bo zależy nam na poznaniu stanowiska wszystkich uczestników dystrybucji, a nie tylko zakładów ubezpieczeń i brokerów.

Na rynku komunikacyjnym od miesięcy trwa dyskusja o adekwatności składek. W którym momencie z perspektywy nadzoru pojawia się sygnał, że polityka cenowa zakładu zaczyna budzić wątpliwości?

W działalności ubezpieczeniowej istnieje naturalne opóźnienie pomiędzy sprzedażą polisy a oceną jej rentowności. Polisy sprzedawane dziś pokażą swój rzeczywisty wynik dopiero wtedy, gdy zaczną materializować się szkody. Dlatego nie oceniamy adekwatności składek na poziomie pojedynczych ofert czy krótkiego okresu sprzedaży. Analizujemy przede wszystkim wyniki techniczne w grupach ubezpieczeń w dłuższym horyzoncie.

Jeżeli zakład przez kolejne okresy wykazuje straty w danej grupie, jest to dla nas sygnał do pogłębionej analizy i rozmów z tym podmiotem. W części przypadków kończy się to postępowaniami administracyjnymi. Nałożyliśmy niedawno dwie kary, a dwa kolejne postępowania są w toku. Można się spodziewać następnych. Informowanie o takich działaniach ma także charakter prewencyjny, bo rynek powinien wiedzieć, że adekwatność składek jest obszarem realnie analizowanym przez nadzór.

Jeśli konkurencja odbywa się głównie ceną, pojawia się pytanie o przyszłość mniejszych zakładów. Czy w takiej sytuacji brak efektu skali nie staje się dla nich istotną barierą konkurencyjną?

Ryzyko presji konkurencyjnej oczywiście istnieje, szczególnie w segmencie produktów stosunkowo jednorodnych i łatwych do porównania przez klientów. Nie oznacza to jednak automatycznie, że mniejsze zakłady nie mają miejsca na rynku. W wielu przypadkach potrafią one znaleźć swoją specjalizację albo niszę, w której konkurują nie tylko ceną, ale również jakością obsługi, underwritingiem czy znajomością określonego segmentu klientów.

Rynek ubezpieczeń nie jest wyłącznie prostą rywalizacją skali. Jednocześnie tam, gdzie przewaga konkurencyjna opiera się wyłącznie na zaniżonej cenie, ryzyko problemów finansowych oczywiście rośnie.

Czy podobną presję konkurencyjną widać też w innych liniach biznesowych, na przykład w ubezpieczeniach mieszkań albo rolnych?

– W ubezpieczeniach majątkowych sytuacja wygląda inaczej niż w komunikacji. Produkty są bardziej zróżnicowane, a zakres ochrony bywa indywidualnie kształtowany, dlatego presja cenowa jest tam zwykle mniej bezpośrednia. Natomiast w ubezpieczeniach rolnych pojawia się inny problem. W ostatnich latach obserwujemy coraz więcej trudnych do przewidzenia zjawisk pogodowych.

Jeżeli częstotliwość szkód rośnie, statystyki wykorzystywane wcześniej przez zakłady mogą przestać odzwierciedlać aktualny poziom ryzyka. W takiej sytuacji konieczne staje się dostosowanie taryf albo bardziej precyzyjny underwriting. W praktyce może to oznaczać wyższe składki dla części klientów, choć nie zawsze dla wszystkich.

Wojna cenowa może mieć jeszcze jeden skutek uboczny – pogarszanie jakości ochrony. Czy nadzór widzi takie ryzyko?

– To jedno z najważniejszych zagrożeń. Jeżeli składka jest zbyt niska w stosunku do ryzyka, zakład ubezpieczeń zaczyna szukać oszczędności. W ubezpieczeniach dobrowolnych może to oznaczać ograniczanie zakresu ochrony albo zwiększanie liczby wyłączeń odpowiedzialności. Klient często nie dostrzega tego w momencie zakupu polisy. Problem pojawia się dopiero przy szkodzie, kiedy okazuje się, że ochrona jest węższa, niż wynikało to z jego oczekiwań. Z perspektywy rynku oznacza to utratę zaufania. Dlatego poza analizą adekwatności składek zwracamy uwagę także na jakość produktów i sposób ich projektowania.

Część rynku uważa, że nadzór coraz mocniej dokręca śrubę regulacyjną. Gdzie według KNF przebiega granica między ochroną rynku a jego nadmiernym regulowaniem?

– Naszym zadaniem jest eliminowanie nieprawidłowości i dbanie o stabilność rynku. Jednocześnie zależy nam na tym, aby regulacje nie hamowały jego rozwoju. Uważamy, że te dwa cele nie stoją ze sobą w sprzeczności. Rynek, który działa w przejrzysty sposób i oferuje produkty o właściwej jakości, buduje zaufanie klientów. A zaufanie jest fundamentem długoterminowego rozwoju sektora ubezpieczeń.

Dziękuję za rozmowę.

Aleksandra E. Wysocka

KNF zatwierdziła powołanie Jana Kruka na członka zarządu UNIQA PTE

0
Jan Kruk

Komisja Nadzoru Finansowego na posiedzeniu w dniu 3 kwietnia 2026 roku jednogłośnie udzieliła zezwolenia na to, aby Jan Kruk został powołany na członka zarządu UNIQA Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego.

Jan Kruk został powołany w skład zarządu spółki uchwałą jej rady nadzorczej z 14 stycznia 2026 r., pod warunkiem i z dniem wydania zezwolenia Komisji Nadzoru Finansowego. Menedżer ma blisko 15-letnie doświadczenie w sektorze finansowym, które zdobywał m.in. w CDM Pekao, KPMG w Polsce, Goldman Sachs TFI oraz Nationale-Nederlanden PTE. Z UNIQA PTE jest związany od grudnia ubiegłego roku.

(AM, źródło: KNF, LinkedIn)

22,738FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie