Prawna pułapka w zadośćuczynieniach

0
440

Instytut Wymiaru Sprawiedliwości alarmuje, że obecny stan prawny utrudnia czy wręcz uniemożliwia dochodzenie roszczeń dziedziczącym prawo do zadośćuczynienia za krzywdę po poszkodowanym, który nie był w stanie sam podjąć starań o jego uzyskanie – zauważa „Dziennik Gazeta Prawna”.

Wśród barier prawnych IWS wymienia przede wszystkim w art. 445 § 3 kodeksu cywilnego, według którego dziedziczenie roszczeń jest możliwe, o ile sprawa o zadośćuczynienie została wytoczona za życia poszkodowanego. Dr Witold Borysiak wskazuje w raporcie, że ustawodawca nie przewidział sytuacji, w której ofiara wypadku nie jest w stanie wyrazić woli w sprawie zadośćuczynienia. Ekspert wskazuje, że jeśli poszkodowany nie jest w związku małżeńskim, to praktycznie nie ma kto go reprezentować. Mogliby to uczynić np. prokuratorzy bądź Rzecznik Praw Obywatelskich, ale ci pierwsi raczej nie uczestniczą w sprawach cywilnych, zaś RPO jest obarczony zbyt dużą ilością spraw. Z kolei w przypadku członka rodziny najpierw należałoby ubezwłasnowolnić poszkodowanego, a następnie  ustanowić osobę reprezentującą jego interesy. A jest to niezwykle czasochłonny proces. Z kolei w przypadku małżonka możliwe jest działanie w imieniu męża lub żony w sytuacji „przemijającej przeszkody”, ale sądy często uznawały bezzasadność tej przesłanki ze względu na nieodwracalność stanu wegetatywnego, w jakim znajdował się małżonek.

Dr Witold Borysiak proponuje, aby rozwiązać problem, wprowadzając bardzo precyzyjne przepisy nadające prawo do wytoczenia powództwa małżonkowi lub osobom bliskim, jeśli istnieje realne ryzyko, że poszkodowany do śmierci nie będzie w stanie podjąć samodzielnej decyzji. Według mecenas Jolanty Budzowskiej prawo małżonka do wytoczenia powództwa o zadośćuczynienie za życia „drugiej połówki” byłoby kontrowersyjne ze względu na m.in. rozbieżne stanowiska podmiotów. Radca prawny Piotr Stosio uważa z kolei, że możliwe byłoby przyjęcie regulacji, według których osoba bliska mogłaby działać jako falsus procurator, a poszkodowany, gdy jest już w pełni świadomy, względnie kurator (doradca tymczasowy) albo też jego spadkobiercy mają obowiązek zatwierdzenia dokonanych czynności, np. w ciągu 6 miesięcy od kiedy jest to możliwe. Zastrzega jednocześnie, że należałoby ograniczyć takie uprawnienia do małżonków, rodziców, dzieci i osób prowadzących wspólne gospodarstwo domowe.

Więcej:

 „Dziennik Gazeta Prawna” z 27 października, Inga Stawicka „Zdążyć przed rychłą śmiercią”:

https://edgp.gazetaprawna.pl/e-wydanie/….

(AM, źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”)