Wealth Solutions: Emerytalne zrób to sam
wtorek, 18 lutego 2014 09:50

Czy to dobrze, że część środków z OFE trafiła do ZUS-u? Czy dalej powinniśmy powierzać pieniądze OFE? Te pytania tak naprawdę nie są najważniejsze, ponieważ liczy się przede wszystkim konieczność dodatkowego oszczędzania na emeryturę – przypomina Piotr Suchodolski z Wealth Solutions.

Począwszy od 1 kwietnia, przez trzy miesiące, będzie można wybrać, czy chcemy mieć śmiesznie małą emeryturę z ZUS-u, czy może niewiele większą, ale przyrządzoną ze szczyptą OFE. Oczywiście o ile fundusze emerytalne przetrwają najbliższe kilkadziesiąt lat i nie zostaną ostatecznie zlikwidowane przy kolejnej fali budżetowych problemów.

Niezależnie od tego, jakiego wyboru dokonamy, czy zostaniemy z OFE, i zgodzimy się, by trafiało tam 2,92% naszej pensji, czy też postawimy wyłącznie na ZUS, wysokość emerytury nie będzie imponująca. Szacuje się, że stopa zastąpienia, czyli stosunek emerytury do ostatniej pensji może wynieść zaledwie 30%, a optymistyczne warianty mówią o góra 50%. Tak czy siak, z dnia na dzień po przejściu na emeryturę, nasze dochody diametralnie się skurczą. Trzeba wziąć sprawy w swoje ręce i samemu odłożyć pieniądze na zabezpieczenie starości. Jest na to kilka sposobów.

Podatkowe oszczędności

Państwo zachęca nas oczywiście do dodatkowego odkładania pieniędzy na emeryturę. W ramach tzw. trzeciego filaru proponuje nam dwa rodzaje produktów: Indywidualne Konto Emerytalne i Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego. W obu przypadkach wabikiem są podatkowe oszczędności. IKE pozwala uniknąć podatku Belki, bo wypłacając pieniądze po latach, nie będziemy musieli oddać fiskusowi 19% zysków, a mogą to być znaczące kwoty. Gdybyśmy odkładali przez 30 lat co miesiąc po 300 zł i zarobili na inwestycji średnio 5% w skali roku, to uzbieramy 245,6 tys. zł. Jeśli jednak przyszłoby nam od tego zapłacić podatek od zysków kapitałowych, to nasze oszczędności skurczyłyby się do 219,5 tys. zł.

Gra jest więc warta świeczki, ale okazało się, że niewielu Polaków zachęcają oszczędności, których efekt widać będzie dopiero za kilkadziesiąt lat. Stąd pomysł na nowy produkt, czyli IKZE. W ich przypadku można liczyć na bezpośrednie korzyści podatkowe, bo wpłaty można sobie co roku odliczyć od podstawy opodatkowania. Oba konta różnią się jeszcze limitem wpłat, bo na IKE można w tym roku przeznaczyć 11 238 zł, zaś na IKZE wolno przekazać 4% rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. To zaś daje na 2014 rok kwotę maksymalnie 4 495,20 zł.

Co ciekawe, z wyliczeń przygotowanych przez Izbę Zarządzających Aktywami i Funduszami wynika, że z punktu widzenia podatkowej opłacalności oba produkty nie różnią się zbytnio. Ważniejsze będzie raczej to, ile środków rocznie chcemy odłożyć na emeryturę, i w tym przypadku IKE daje nam większe możliwości, i czy zależy nam na bezpośrednich korzyściach podatkowych. Zarówno w przypadku IKE, jak i IKZE pozostaje jeszcze kwestia wyboru strategii. Możemy oszczędzać m.in. na bankowej lokacie, z funduszem inwestycyjnym, domem maklerskim czy ubezpieczycielem.

Zostań koneserem

Podatkowe oszczędności mogą być atrakcyjne, ale część klientów po rewolucji, jaką zafundował nam rząd w sprawie OFE, ma dość ograniczone zaufanie do produktów, w jakimkolwiek stopniu firmowanych przez państwo. Poza tym IKE i IKZE dają nam ograniczony zasób możliwości inwestycyjnych. Gdyby ktoś chciał zadbać o swoją przyszłą emeryturę, np. korzystając z rynku nieruchomości czy inwestycji alternatywnych, musi szukać innych rozwiązań.

Argumentem, który może za tym przemawiać jest dywersyfikacja. Oszczędności dobrze jest dzielić pomiędzy różne klasy finansowych aktywów, tak by zmniejszyć ryzyko, że kryzys na jakimś rynku pogrąży nas całkowicie i zniweczy inwestycyjne wysiłki. Wśród alternatywnych rozwiązań warto zwrócić uwagę m.in. na rynek sztuki. To stary i sprawdzony od wieków sposób lokowania swoich środków w przedmioty, które nie tylko potrafią przynosić zysk, ale również dostarczać estetycznych wrażeń.

Obrazy, rzeźby, fotografie mogą więc być ciekawą alternatywą dla czysto finansowych produktów. Tym bardziej, że naprawdę można na nich nieźle zarobić. Wystarczy spojrzeć na globalny indeks sztuki Mei Moses, który pokazuje, że przez ostatnie 60 lat ktoś, kto inwestował w sztukę na okres sześciu lat mógł zyskać przeciętnie 112%. Dla porównania złoto przynosiło zwrot na poziomie 64%, a akcje z indeksu S&P 500 – 73%. Co ważne, tak jak w przypadku IKE i IKZE, tu też możemy liczyć na podatkowe korzyści, bo jeśli dzieło sztuki sprzedajemy później niż pół roku od daty zakupu, to nie płacimy podatku dochodowego.  

Kolekcjonować w celach finansowych można nie tylko dzieła artystów, ale również gorzelników. Butelki starej whisky świetnie sprawdzają się bowiem jako lokata kapitału. I jak przystało na wysokoprocentowy alkohol, przynosi on wysokoprocentowe zyski. Wystarczy spojrzeć na Whisky Highland Index IGS 1000 śledzący ceny tysiąca butelek o największym potencjale inwestycyjnym. Tylko w ciągu trzech pierwszych kwartałów ubiegłego roku wzrósł on o 18%, a od końca 2008 roku już o 163%. Z kolei wskaźnik pokazujący ceny 100 najciekawszych butelek w tym czasie zyskał 353%.

Zresztą możliwości takich alternatywnych inwestycji są niemal nieograniczone, bo świetną lokatą kapitału mogą się okazać autografy, a nawet… włosy znanych osób. Najważniejsze to zdecydować się na jakąś formę zabezpieczenia przyszłości, tak by w momencie, kiedy sami będziemy mieli siwe włosy, nie musieć się martwić o pieniądze.
Autor: Piotr Suchodolski, Wealth Solutions
(AM, źródło: Wealth Solutions)

 

KNF: Marcin Pachucki i Filip Świtała nowymi wiceprzewodniczącymi

Na wniosek przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) Marka Chrzanowskiego, premier Beata Szydło odwołała z dniem 15 lutego jego...


czytaj dalej

Donoria: Łukasz Moltzan nowym dyrektorem Biura Ubezpieczeń Osobowych

Łukasz Moltzan został nowym dyrektora Biura Ubezpieczeń Osobowych Donorii. Na tym stanowisku zastąpił Przemysława Gawlaka.

Menadżer jest od...


czytaj dalej

Euler Hermes: Kończy się spadkowy trend liczby upadłości na świecie

W 2016 roku firmy musiały walczyć o utrzymanie swojej kondycji, pomimo intensywnego wsparcia ze strony decydentów politycznych – wynika z analizy...


czytaj dalej

Atradius: Azja stabilna mimo spowolnienia

Mimo niższego tempa wzrostu gospodarczego wśród azjatyckich tygrysów i w Państwie Środka utrzymuje się umiarkowane bądź niskie ryzyko kredytowe –...


czytaj dalej

KUKE potwierdziła odejście Marka Czerskiego

Korporacja Kredytów Ubezpieczeń Eksportowych (KUKE) potwierdziła wczorajsze doniesienia „Gazety Ubezpieczeniowej”* o odejściu jej dotychczasowego...


czytaj dalej

UFG: W drogich regionach częściej sprawdzają historię ubezpieczenia

W 2016 roku właściciele aut zadali ponad dwukrotnie więcej pytań o dane dotyczące historii ubezpieczenia i szkód w ogólnopolskiej bazie polis...
czytaj dalej

Sprzedaż



 

Adres redakcji

ul. Bracka 3 lok. 4
00-501 Warszawa
tel. (22) 628 26 31

email redakcja@gu.com.pl

Partnerzy